[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.2

Romet SCMB 125 - cztery litery wystarczą

SCMB to skrót od „scrambler”. Według założeń konstruktorów Rometa ta maszyna ma dawać mnóstwo frajdy z jazdy. To się sprawdza!

Romet SCMB 125 stylem i wyglądem nawiązuje do off-roadów z połowy XX wieku. Dobre pierwsze wrażenie to zasługa szerokiego zbiornika paliwa, kanapy z przeszyciami, czarnych szprychowych felg i metalowej osłony przedniego reflektora. Pod tym względem sprzęt wyróżnia się na tle konkurencji, ale chciałoby się zawieszeń o większym skoku oraz więcej mocy.

Utwierdzisz się w tym przekonaniu, gdy ruszysz. Owszem, przyspiesza, pojedzie 103 km/h, z tym że chłodzony powietrzem dwuzaworowy singiel rozwija 9,8 KM. To o 5,2 KM poniżej granicy na prawo jazdy kategorii A1. Niewielkie początkowo wibracje wzrastają wraz z obrotami, niemniej w mieście zupełnie nie będzie ci to przeszkadzać. Silnik średnio nadaje się do piłowania na wysokich obrotach; dużo lepiej brzmi i pracuje przy maksymalnie 6000 obr/min.

Jak na pojemność 125 cm3, piec brzmi poważnie, jego muzyka z poprowadzonego wysoko wydechu jest niska i przyjemna dla ucha. Z tego powodu można łatwo pomylić się co do pojemności – maszyna skrzętnie ją ukrywa.

Licznik wygląda OK. Gorzej z czytelnością wyświetlacza, oszukującym wskaźnikiem poziomu paliwa i brakiem informacji o przebiegu dziennym. Wysoko poprowadzony wydech ze szczotkowanej stali jest ładny i cieszy ucho. Jednocylindrowy silnik gada całkiem nieźle jak na „125”.


Innym elementem, który zasługuje na pochwałę, jest skrzynia biegów. Wprawdzie brakuje jej nieco precyzji, ale pracuje lekko i nie ma mowy o wyskakujących biegach czy szukaniu luzu. Klamka sprzęgła chodzi lekko, więc do jej obsługi wystarczają dwa palce. Hamulce? Tu jeszcze jedno miłe zaskoczenie – przewody hamulcowe są w stalowym oplocie. Heble wystarczają, by szybko wyhamować ważącą 130 kg maszynę, ale przód mógłby być lepiej dozowalny. Nie dysponują co prawda ABS-em, mają za to system CBS, który działa, i to zaskakująco skutecznie.

REKLAMA

REKLAMA

S jak scrambler?

Widelec nie ma żadnej regulacji, a tylne zawieszenie ma jedynie regulację wstępnego napięcia sprężyny. O ile do zwykłej jazdy przód jest OK, o tyle zestrojenie tyłu było za twarde. Dlatego maszyna nie radziła sobie z polnymi ścieżkami i z asfaltem gorszej jakości, choć nazwa Scrambler sugeruje coś innego.

Kokpit z analogowym obrotomierzem, pod którym umieszczono mały ciekłokrystaliczny wyświetlacz, pokazuje prędkość, przebieg całkowity, zapięty bieg i poziom paliwa. Brak natomiast godziny i przebiegu dziennego. Przydatnym bajerem okazał się dla mnie port USB umieszczony tuż obok przedniej lampy. Miałem kabel, więc podładowanie telefonu, który akurat mi padł, było dla mnie zbawieniem.

Kanapa wygląda świetnie i pasuje do klasycznej stylistyki – ma ładny kształt, przeszycia i jest wykonana ze skóropodobnego materiału. Niestety, gdy na niej siądziesz, czar pryśnie. Jest zdecydowanie za miękka, więc w trakcie jazdy trudno znaleźć optymalną pozycję. Tym bardziej że podnóżki wymuszają dość mocne ugięcie kolan.

Kanapa z przeszyciami jest stylowa, ale niewygodna – mogłaby być nieco twardsza. Urok tkwi w detalach. Tylne okrągłe światło wygląda jak wyjęte z maszyny customowej.

Za co lubię SCMB

Teraz najlepsze: za nówkę trzeba wyłożyć 6999 zł. Na tle „japończyków” to bardzo zachęcająca cena, nawet mimo że Romet został wyprodukowany w Chinach i ma tylko 9,8 KM mocy. Muszę przyznać, że cztery litery – SCMB – pozytywnie mnie zaskoczyły. Nie spodziewałem się, że ta budżetowa maszynka da mi tyle frajdy. Sprzęt wprawdzie nie jest ideałem, ale mało kosztuje, fajnie brzmi i jest utrzymany w klasycznym stylu, który lubię.

REKLAMA

Dane techniczne Romet SCMB 125 (2019)

Silnik 4-suwowy, 1-cylindrowy, chłodzony cieczą, rozrząd DOHC.
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło, skrzynia 5-biegowa, napęd łańcuchem. 
Śr. cylindra x skok tłoka 52,4 × 57,8 mm
Pojemność skokowa 125 cm3
Stopień sprężania 9,2:1
Moc maks. 9,8 KM (7,2 kW) przy 7500 obr/min
Maks. moment obrotowy  9,2 Nm przy 6000 obr/min
Rama kołyskowa ze stali
Zawieszenia przód – widelec teleskopowy. śr. goleni 37 mm, tył – dwuramienny wahacz, dwa amortyzatory.
Hamulc przód – jedna tarcza, śr. 280 mm, pływający zacisk 2-tłoczkowy, tył – jedna tarcza, śr. 240 mm, zacisk 1-tłoczkowy, CBS
Rozmiar opon p/t 100/80-17 / 120/70-17
Rozstaw osi 1340 mm
Skoki zawieszeń p/t 90/55 mm
Masa 130 kg
Poj. zbiornika paliwa 12 l

zobacz galerię

Zobacz również:
Ponieważ W KTM-ie wiedzą, że w turystycznym enduro liczy się nie tylko moc, skonstruowali żylastą maszynę, która ma sobie poradzić w każdych warunkach. Poznaj 790 Adventure’a.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij