Suzuki GS 500 F 2004

Wprowadzając odświeżony model GS 500 F, firma Suzuki chce ponownie ożywić segment tańszych motocykli. I rzeczywiście, jest to hit 2004 r. w Polsce.

Za 19 990 zł można kupić maszynę, która z wyglądu przypomina 160-konnego GSX-R 1000, choć pod owiewkami drzemie nie najmłodsza dwucylindrowa pięćsetka. Przy temperaturach bliskich zeru rozruch zimnego silnika oznacza pewne trudności, o wiele łatwiej wygląda sprawa, kiedy silnik GS-a osiągnie właściwą temperaturę. Czy to w mieście, czy na dłuższej trasie chłodzony powietrzem twin nie płata głupich żartów. Ponad 47 KM na hamowni wystarcza, by bezproblemowo radził sobie także na autostradach, spalając przy tym 4,4 l na 100 km.


Od strony technicznej obudowany model F – oprócz kompletu owiewek – różni się od gołej wersji także aluminiową chłodnicą oleju tuż przy głowicy cylindrów. Zmodernizowane zawieszenie z kołami obutymi w przyczepne Bridgestone’y BT prezentuje się z jak najlepszej strony, stabilnie i ze zdumiewającą poręcznością pokonując wszelkie zakręty. Wyrwy w nawierzchni i źle położone asfaltowe łaty pokonuje bez najmniejszych problemów, a komfort i stabilność są bez zarzutu nawet podczas jazdy z prędkością maksymalną. Wygodna pozycja na obszernej kanapie – w połączeniu z wysoką kierownicą i skutecznie chroniącą owiewką – sprawia, że poczujesz się jak na wakacjach. Wysokość siodła, wynosząca 780 mm, oznacza, że nie będzie problemów z zatrzymywaniem się pod światłami na skrzyżowaniach.

 

Klasyczny kurek z rezerwą zamiast wskaźnika poziomu paliwa Przejrzyste okrągłe zegary 

Podobnie jak w nieobudowanej wersji, przy ostrym hamowaniu widelec osiąga kres swych możliwości, łagodnie dobijając do ograniczników. Skuteczność hamulców i ich dozowanie jest adekwatne do osiągów, jednak nowe hamulce wymagają dłuższego czasu na dotarcie klocków.

Wyposażone w centralną podstawkę i sportowy wzór lakierowania, nowe Suzuki GS 500 F wykazuje wiele zalet – jest ładne, niebywale dynamicznie zachowuje się na zakrętach. A wszystko to za nieścinające z nóg pieniądze.

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Jakość i właściwości opon turystyczno-sportowych wkraczają na wyższy poziom. Nowe Bridgestone’y T32 są tego najlepszym przykładem. Czy mokro, czy sucho, te opony mocno zbliżają się do poziomu przyczepności gum sportowych.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA