[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
1.3

Suzuki Katana - jestem legendą

Czy dzięki mocy 150 KM i niepowtarzalnemu wyglądowi nowa Suzuki Katana ma szanse dorównać popularnością poprzedniczce - Suzuki GSX 1100 S Katana z 1981 roku?

Historia lubi się powtarzać: tak jak przed laty nowa Katana rodzi się z pomocą projektantów z Europy, a konkretnie z Włoch. Na czele projektu staje Rodolfo Frascoli, który był zaangażowany w budowę takich maszyn, jak Moto Morini Corsaro 1200, Triumph Tiger czy Vespa GT.

Bazą dla Katany jest GSX-S 1000. Ten niedoceniany power naked imponuje czymś bardzo ważnym: stosunkiem jakości motocykla do jego ceny. Bo która inna maszyna ma 150-konny silnik, świetną ramę, niezłe zawieszenia, a wszystko to w cenie nieco ponad 50 000 zł?

Obie Suzuki Katana mają europejskie korzenie. W obu przypadkach projektantami motocykli byli styliści z Europy.

Gdy postawisz GSX-S-a 1000 obok Katany, sprawi on wrażenie krótszego i niższego. Identyczne rama, silnik i zawieszenia obu sprzętów, ubrane w dużą przednią owiewkę, doprawione szeroką kanapą (również tą pasażera) i specyficznym błotnikiem wraz z mocowaniem tablicy rejestracyjnej, wyglądają na o wiele masywniejsze. Katana sprawia wrażenie wyższej, dłuższej, bardziej muskularnej.

Podobne wrażenie będziesz miał, gdy przerzucisz nogę nad kanapą. Na szerokiej i wygodnej kanapie siedzi się głęboko, mając przed sobą spory (przynajmniej na pierwszy rzut oka) zbiornik paliwa. W GSX-S--ie­­ 1000 wszystko wydawało się mniejsze i bardziej zwarte.

Błyskawicznie poczujesz, że w nowej maszynie kanapa jest wyższa niż w GSX-S-ie (różnica wynosi 20 mm), a kierownica szersza. Kąt ugięcia nóg w kolanach jest mniejszy, a więc motocykl stał się bardziej komfortowy. Stojąc przed Kataną, od razu masz wrażenie, że dobrze poczują się na niej nawet ci o wzroście ponad 190 cm.

Jeśli porównać silniki obu Katan

starej i nowej, jedynym elementem wspólnym będzie liczba cylindrów – w obu przypadkach jest to czterocylindrowa rzędówka z szesnastozaworową głowicą. Na tym miejscu podobieństwa się kończą. Kiedyś silnik miał chłodzenie powietrzem, dzisiaj to zadanie cieczy. Baterię gaźników zastąpił wtrysk paliwa, a moc wzrosła ze 100 do 150 KM. Dzisiaj jest to bowiem jednostka napędowa z GSX-R-a 1000 rocznik 2005. Skrzynia pracuje w niej płynnie i miękko.

W przeciwieństwie do konkurencji, Katanie brak quickshiftera, a szkoda. Czyżby był zastrzeżony dla wersji R, która być może pojawi się w przyszłości? Kiedy i czy w ogóle – tego na razie nie wiadomo.

Na wykresach mocy i momentu obrotowego zobaczysz, że oba czterocylindrowce dzieli 40 lat różnicy, ale też przepaść w osiągach. Przy odrobinie dobrej woli można przyjąć, że wyniki przyspieszeń do setki są zbliżone: nowy model potrzebuje do tego równych 3 sekund, a stary potrzebował 3,6 s. Im jazda staje się szybsza, tym większa jest bariera dzieląca obie maszyny.

 

W tradycji siła? To kolejny wyświetlacz w nowym motocyklu, który nie przypadł mi do gustu. Czytelność jak w starej Katanie – dyskusyjna.

Motocyklowa biżuteria. Testowa Katana miała sporo akcesoryjnych gadżetów, takich jak końcówki osi kół, naklejki na obręczach czy zbiorniku paliwa.

Osprzęt kierownicy bez zmian przejęto z GSX-S-a 1000. W topowej maszynie spodziewałbym się czegoś lepszego.

 

Zobacz również: Porównanie retro nakedów - BMW R nineT, Kawasaki Z 900 RS, Triumph Speed Twin

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Sprint do 200 km/h zajmuje im odpowiednio 8,6 i 14,8 sekundy! To oczywiście sprawa mocy (150 kontra 100 KM), ale przede wszystkim wartości momentu (108 Nm Katany AD 2019 : 89 Nm Katany AD 1981). W bezpośredniej konfrontacji mniejszy zakres obrotów starego bike’a byłby tylko przypieczętowaniem przegranej.

Hamulce nowej Katany...

...są pełnym zaskoczeniem. Z przodu wzrok przykuwają promieniowe czterotłoczkowe zaciski Brembo. Jeśli zechcesz jeszcze bardziej dokuczyć kumplom, masz gotowe rozwiązanie – wchodzące w skład pakietu akcesoriów te same zaciski w kolorze krzykliwej czerwieni. Na pewno niejedna twarz upodobni się do nich barwą.

 

Spore zamieszanie. Podczas gdy w przednim kole rządzą zaciski Brembo, w tylnym pozostał zwykły Nissin.

 

To, czego oczy nie widzą, jest nieco bardziej pospolite. W tylnym kole pracuje niepozorny zacisk Nissina. Nie to jest dobre, co świetnie wygląda, ale to, co działa jak trzeba albo i lepiej. Przedni hamulec jest precyzyjny i skuteczny, mimo że w układzie hamulcowym zastosowano klasyczną pompę hamulcową. A co z ABS-em? Nie wysilaj się, szukając IMU w nowej Katanie, bo go nie znajdziesz, a szkoda. ABS jest tradycyjny, dokładnie taki jak w GSX-S-ie 1000. Na pocieszenie pozostaje to, że jest on świetnie zestrojony, zapewniając bezpieczeństwo, a przy tym późno wkraczając do akcji.

Katana to kolejny motocykl idący pod prąd, jeśli wziąć po uwagę nasycenie elektroniką. Kontrola trakcji owszem jest – trzystopniowa, sterowana guzikami na lewej końcówce kierownicy. I na tym elektroniczne ekstrawagancje właściwie się kończą. Dobra, można do nich zaliczyć jeszcze diody LED w obu lampach. Ale np. wyświetlacz nie jest modnym obecnie TFT.

Mimo że w Katanie drzemią sportowe geny, nowy model, zresztą tak jak GSX-S 1000, nie jest mistrzem poręczności, za co moim zdaniem winić trzeba tylną gumę o rozmiarze 190/50 ZR 17. Zmodyfikowane zawieszenia mają regulacje, widelec z lagami o średnicy 43 mm oraz amortyzator z regulacją wstępnego napięcia sprężyny i tłumienia odbicia są zestrojone dość sztywno, dlatego komfortową jazdę gwarantują tylko na równych drogach. Ponadto jeśli lubisz jazdę w sportowym stylu, pewnie chciałbyś zająć bardziej sportową pozycję za sterami. Katana ma wysoko poprowadzoną kierownicę i siedzi się na niej komfortowo.

 

Zobacz również: masz w portfelu 50 000 zł i zastanawiasz się jaki motocykl kupić? Podpowiadamy! 

 

REKLAMA

 

Zasięg na jednym tankowaniu to tylko 130 km!

Powodów do narzekań nie będzie miała za to pasażerka. Wprawdzie będzie musiała mocno podciągnąć kolana, bo podnóżki przykręcono wysoko, ale szeroka kanapa jest tak wygodna, że dystans znacznie dłuższy niż z domu do knajpy nie będzie problemem. Á propos podróży: jeśli będziesz chciał się wybrać gdzieś dalej, nie daj się zaskoczyć owiewce. Mimo że wygląda groźnie, jest mała i słabo chroni kask i ramiona przed naporem powietrza. Staje się on uciążliwy od 160 km/h.

Nowa Katana straciła na zwinności maszyny sportowej, ale zyskała na komforcie jazdy.

Największa wada Katany? Ma zbiornik o pojemności zaledwie 12 litrów. To o 5 l mniej niż w GSX-S-ie 1000 i aż o 9 l mniej niż w Katanie z lat 80. To jasne, że nowe motocykle są oszczędne, ale bez przesady. Zatankowana pod korek Katana przejedzie jakieś 180 km. Nakaz przed ostrzejszą jazdą: weź garść relanium. Jeśli sobie to odpuścisz, będziesz żałował, bo na stacji paliw stwierdzisz, że przez dysze wtryskiwaczy przepłynęło 8,6 l paliwa na każde 100 km. To oznacza mikroskopijny zasięg – na poziomie 130 km!

Jestem legendą?

Czy już dzisiaj nowa Katana może wykrzyknąć: „Jestem legendą!”? To byłaby brawura. Myślę, że warto poczekać, jak nowe Suzuki zostanie przyjęte przez motocyklistów. Dzisiaj to, jak rynek go przyjmie, jest nie do przewidzenia.

 

Jak hartowała się Katana

Jest rok 1980. W Polsce za chwilę zacznie się festiwal Solidarności, a Niemcy ciągle są podzielone na wschodnie i zachodnie

Suzuki walczy z pozostałymi japońskimi potentatami o palmę pierwszeństwa. W rękawie ma asa w postaci GSX-a 1100. 16 zaworów, rozrząd DOHC i ponad 100 KM wyciśnięte z litrowego silnika – to robi wrażenie! Jest jednak mały problem. Ten motocykl nie wygląda! Flagowy model powinien się wyróżniać, mieć sportowy charakter, demonstrować techniczne zaawansowanie firmy.
W tej sytuacji koncern wraz z europejską centralą zlecają projekt mało znanemu wówczas niemieckiemu studiu Target Design. Pracują w nim Hans-Georg Kasten, Hans Muth (były stylista BMW) i Jan Olof Fellstrom.

Pracę rozpoczynają w kwietniu 1980 r. i już po trzech miesiącach prezentują prototyp. Tak narodziła się legenda – Suzuki Katana. Jak na ironię, nazwa zostaje wymyślona nie w Japonii, lecz w Niemczech. Prezentacja projektu szefowi Osamu Suzuki budzi strach w zespole. Jednak prezes odpowiada krótko: ,,Podoba mi się. Przypomina mi Concorde. Brawo!”. Futurystyczny prototyp z niewielkimi zmianami wchodzi do produkcji. Dziś pierwsze Katany są niezwykle rzadkie, pożądane, drogie.

Na marginesie: mimo sędziwego wieku Osamu Suzuki (rocznik 1930) ciągle trzyma ster w swojej firmie.

 

 

 

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Wykresy mocy i momentu obrotowego 

Jeden obraz wart tysiąca słów. Właśnie to widać po nałożeniu na siebie wykresów mocy i momentu. Do ok. 6000 obr/min oba silniki dostarczają wystarczająco dużo mocy do codziennej jazdy. Powyżej tej granicy silnik starej Katany wpada w zadyszkę, a nowej łapie drugi oddech, osiągając 111 Nm momentu przy 9500 obr/min. Charakterystyczne siodło na wykresie nowej Katany nie jest odczuwalne podczas spokojnej jazdy i da znać o sobie tylko gdy lubisz sportowo odkręcić. Wtedy pojawia się inny problem. Mały zbiornik paliwa (12 l) ledwie wystarcza na 130 km zasięgu.

* – moc na wale korbowym, pomiary na hamowni rolkowej Dynojet 250, maksymalny możliwy błąd ±5%

 

Dane techniczne Suzuki Katana 

  Suzuki Katana (2019) Suzuki GSX 1100 S Katana (1981)
Silnik    
Budowa czterocylindrowy, chłodzony cieczą, szesnastozaworowy, rozrząd DOHC, mokra miska olejowa, wtrysk paliwa czterocylindrowy, chłodzony cieczą, szesnastozaworowy, rozrząd DOHC, mokra miska olejowa, gaźniki
Przeniesienie napędu wielotarczowe, mechanicznie sterowane sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, łańcuch wielotarczowe, mechanicznie sterowane sprzęgło mokre, skrzynia 5-biegowa, łańcuch
Śr. cylindra x skok tłoka 73,4 x 59 mm 72 x 66 mm
Pojemność skokowa 999 cm3 1075 cm3
Stopień sprężania 12,2:1 9,5:1
Moc maksymalna 150 KM (110 kW) przy 10 000 obr/min 100 KM (74 kW) przy 8700 obr/min
Maks. Moment obrotowy 108 Nm przy 9500 obr/min 89 Nm przy 6500 obr/min
Podwozie    
Rama aluminiowa, grzbietowa kołyskowa, stalowa 
Zawieszenia przód – widelec upside-down, śr. goleni 43 mm; tył – dwuramienny wahacz, centralny amortyzator  przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 37 mm; tył – dwuramienny wahacz, dwa amortyzatory
Średnice tarcz ham. p/t 310/250 mm 270/270 mm
Systemy wspomagające ABS, kontrola trakcji
Rozmiary opon p/t 120/70-17 / 190/50-17 3,5 V 19 / 4,5 V 17
Wymiary i masy    
Rozstaw osi 1460 mm 1520 mm
Kąt główki ramy 65° 62°
Skoki zawieszeń p/t 120/130 mm 120/130 mm
Wysokość kanapy 825 mm 770 mm
Masa na sucho 217 kg 252 kg
Poj. zbiornika paliwa 12 l 21 l
Przeglądy co 12 000 km 5000 km
Cena  59 990 zł

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Podczas gdy inni producenci, płynąc na fali popularności stylu retro, inspirują się motocyklami z lat 60. i 70. zeszłego wieku, Suzuki pokazało sztukę nawiązującą do kultowej maszyny z lat 80. Czy świat jest na to gotowy? Czy nowa Katana potraktuje konkurentów niczym samurajska broń ciała wrogów?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA