Aprilia RS 660 (test, opinia, dane techniczne, pomiary, jazda, zdjęcia)

Budując RS 660, Aprilia chciała wykonać szpagat między sportowym charakterem a przydatnością na co dzień. W największym skrócie: włosi chcieli zrobić bardziej cywilizowany motocykl sportowy. Czy to się udało?

Na torze kartingowym Krzywa koło Legnicy RS 660 był w swoim żywiole.

Aprilia RS 660 - długo czekaliśmy

Pierwszy bliższy kontakt z RS-em 660 mieliśmy podczas prezentacji wersji przedprodukcyjnej. Bike miał wtedy mniej elektroniki i nie był tak dopracowany, jak wersja ostateczna. Jednak już wtedy był to dobrze wyważony, lekki motocykl o umiarkowanie sportowym charakterze, który nasuwał mocne skojarzenie z jednym z ulubionych motocykli polskich riderów – Hondą CBR 600 F4i. 20 lat temu był to motocykl stricte sportowy – moc 110 KM robiła wrażenie, a kierownica clip-on i dość wysoko umieszczone podnóżki umożliwiały również upalanie na torze. Czas płynie nieubłaganie, więc na rynku pojawiły się znacznie radykalniejsze motocykle sportowe klasy 600, które zmieniły sposób postrzegania nie tylko cebry 600 F4i, ale też innych sześćsetek z przełomu wieków.
Dziś patrzymy na te motocykle jak na maszyny uniwersalne o sportowym akcencie, bowiem mimo stosunkowo wygodnej kanapy i wszechstronnego charakteru wciąż mają owiewki i nie można odmówić im dynamiki. Ostatnie lata to czas powolnej śmierci sportowych sześćsetek z krwi i kości. Jak się okazało, rynek zweryfikował zapotrzebowanie na tego typu motocykle i stwierdził, że właściwie może obejść się bez nich. Klasycznie: przeżuł i wypluł. Sportowe sześćsetki okazały się zanadto radykalne, zbyt sportowe i za mało cywilizowane na co dzień. Jednak w ostatnich latach uniwersalne sportowe „600” wróciły do łask, w czym Aprilia zwęszyła swoją szansę budując RS-a 660.

Aprilia RS 660 ekran TFTFot. Jacek Hanusz
Ten sam zegar mają Tuono 660 oraz V4 1100, a nawet Moto Guzzi V85 TT. Czytelność jest na dobrym poziomie, do obsługi musisz przywyknąć.
Aprilia RS 660 Hamulce BremboFot. Jacek Hanusz
Klasa sama w sobie – powtarzamy to jak mantrę, ale przecież Brembo rzeczywiście robi genialne hamulce! Także tym RS-a 660 trudno coś zarzucić.

Tylko dla wytrwałych

Pokazany kilka lat temu prototyp RS-a 660 wkrótce po tym, jak ujrzał światło dzienne, zdobył tytuł najładniejszego motocykla wystawy EICMA, co nieźle zamieszało w kotle. Aprilia jednak kazała długo czekać na debiut wersji produkcyjnej – trwało to niemal 3 lata. Ale oto jest: maszyna o sportowym charakterze, ale przydatna na co dzień, z dynamicznym, ale nieonieśmielającym silnikiem i nowoczesnymi systemami. Tak jest w teorii. W praktyce silnik RS-a 660 to przednia sekcja cylindrów topowego RSV4 1100, czyli mamy tu do czynienia z rzędową dwójką, w której czasy zapłonu są przesunięte o 270o, co daje soczyste brzmienie i charakterystykę podobną do żywiołowego silnika V2. Ten zabieg stosuje dziś wielu producentów, więc pod tym względem Aprilia Ameryki nie odkryła.
Mimo to sposób, w jaki silnik zabiera się do pracy i jak pięknie przy tym gra, wywołuje ciarki na plecach. Osadzony w kompaktowej ramie piec zawiaduje 67 Nm momentu obrotowego i 100 KM mocy. Niby niedużo, ale charakterystyka robi tu wspaniałą robotę. Już od dołu sprawnie zabiera się do pracy, delikatny, ledwie wyczuwalny oddech łapie między 5000 a 7000 obr/min, by później solidnie dołożyć do pieca, drąc się przy tym basowo i drapieżnie aż do 11 500 obr/min, kiedy to odcięcie daje znać, że wystarczy.

Aprilia RS 660 tłumikFot. Jacek Hanusz
Dyskretny grzmot. Dyskretny podwójny tłumik brzmi genialnie zwłaszcza na wysokich obrotach. Wada: lewa końcówka brudzi się smarem z łańcucha.
Aprilia RS 660 siedzenieFot. Jacek Hanusz
Wściekle czerwona kanapa sugeruje sportowe przeznaczenie. W rzeczywistości motocykl spisuje się bardzo dobrze na torze, ale też nieźle w trasie.

 


Duże pochwały należą się też za elektronikę, która bardzo sprawnie zarządza pracą przepustnic. Nawet mocne odkręcenie gazu nie onieśmiela, moc jest oddawana płynnie i liniowo, dozowanie jest bezpośrednie, ale bez szarpania i twardych reakcji. A przy tym wszystkim jest bardzo dynamicznie. Dopiero gdy silnik dojdzie do samej góry skali obrotów dopada cię wrażenie, że chce dać z siebie jeszcze trochę, ale już nie może – tak jakby brakowało mu oddechu.
Charakterystyka silnika, poparta jego gangiem i pracą elektroniki, jest fascynująca. Sugerująca sportowe przeznaczenie sylwetka z pozoru jest znacznie bardziej hardkorowa niż w rzeczywistości. Dlatego kiedy siądziesz w siodle, przekonasz się, że wcale nie jest niewygodnie. Podnóżki są umieszczone wysoko, ale wciąż akceptowalnie, przetłoczenia w zbiorniku mają niemal idealny kształt, a kierownica z clip-onami połączonymi z górną półką kierownicy jest sportowo, ale nieradykalnie wygięta. W trasie staje się jasne, że nawet długie przeloty autostradą czy dojazdówki do motocyklowych miejscówek nie są tak męczące, jak sugerowałyby wygląd i charakter RS-a 660.

Aprilia RS 660Fot. Jacek Hanusz
Krzykliwe barwy pasują do charakteru RS-a 660. Motocykl jest ładny, szybki i genialnie brzmi.

Genialny na korki

RS 660 to dowód, że sportowa „600” nie musi mieć czterech cylindrów i 120 KM mocy.

Kolejna kwestia dotyczy zawieszeń, których zestrojenie wygląda na zbyt miękkie do sportowej jazdy, za to dobrze nadaje się na zwykłe drogi. Przód dobrze połyka nawet większe nierówności, nie myszkuje i nie traci równowagi. Tył ma nieco więcej pracy, zwłaszcza przy takich jak ja, którzy ważą około stówki, ale i tu nie było powodów do większych narzekań. Co prawda raz czy dwa zdarzyło mu się dobić na zapadniętej kratce kanalizacyjnej i posłać mi soczysty strzał w plecy, ale w normalnym użytkowaniu amortyzator filtrował bardzo przyzwoicie. To pierwsza świetna wiadomość dla tych, którzy chcą używać Aprilii na co dzień. Druga: bike jest wprost genialny w korkach. Smukła sylwetka, wąska kierownica i, mimo niewielkiego rozstawu osi, bardzo stabilne prowadzenie nawet przy niskich prędkościach – to imponowało! Do tego lekko pracujące sprzęgło, precyzyjna skrzynia biegów i wręcz doskonale zestrojony dwukierunkowy quickshifter... Miodzio!
Niewiele dobrego mogę natomiast powiedzieć o lusterkach, z których od czasu do czasu wypadałoby skorzystać, by upewnić się, że czarne BMW na niebieskiej szklance nie siedzi mi na ogonie i nie próbuje ściągnąć mnie z drogi. Oczywiście tylko po to, bym opowiedział policjantom co to za motocykl i gdzie się tak spieszę... Wracając do lusterek – ładny kształt i na tyle duża odległość od owiewki, że umożliwia zobaczenie tego, co dzieje się z tyłu, nie mają większego znaczenia. Dlaczego? Bo już od około 90 km/h lusterka wpadają w takie wibracje, że obraz rozmywa się całkowicie.

Aprilia RS 660 lampa siedzenieFot. Jacek Hanusz
Zamiast siodła dla pasażera, które nie wygląda najpiękniej, wolałbym smakowitą nakładkę na ogon. RS-660 raczej nie jest motocyklem dla dwojga
Aprilia RS 660 regulacja widelcaFot. Jacek Hanusz
Regulacja zawieszeń pozwala dopasować się do konkretnych wymagań. Niemniej podstawowe zestrojenie jest bardzo uniwersalne.
Aprilia RS 660 przełączniki kokpitu TFTFot. Jacek Hanusz
Przełączniki menu, znane z innych modeli Aprilii, pozwalają sprawnie obsługiwać kokpit i ustawienia, ale wymagają przyzwyczajenia. Tempomat to bonus.


Warunki drogowe dowiodły, że mimo sportowego charakteru, Aprilia jest uniwersalnym motocyklem, który dobrze spisuje się na różnorodnych polskich drogach. Motocykl ma i drugie oblicze. Jego wygląd, mimo że sugeruje sportowe ambicje, nie jest gwarancją skuteczności na torze wyścigowym. Zwłaszcza jeśli spojrzysz w dane techniczne. Osiągi, które na drodze zapewniają dynamiczną, wręcz sportową jazdę, na torze wyścigowym nikomu nie zaimponują, zwłaszcza w dobie superbike’ów, dla których moc 200 KM na papierze to kwestia honoru. Ale...
RS 660 jest jak kopciuszek, dla którego ściganie się z pełnoprawnymi superbike’ami na dużym torze to rzecz raczej bez sensu, bo to, co zyskuje w zakrętach, błyskawicznie traci na prostych.
Mały tor to jednak inna bajka, dlatego zabraliśmy RS-a 660 na Tor Krzywa nieopodal Legnicy. 16 zróżnicowanych technicznie zakrętów na odcinku 1,5 km i dobry asfalt pozwalają wydobyć z motocykla esencję. Tu nie ma czasu na złapanie oddechu, więc ważne jest, aby motocykl nie dokładał dodatkowej pracy, zwłaszcza podczas przekładania ze złożenia w złożenie, bo właśnie tego wymaga nitka Toru Krzywa. Jak poradziła sobie Aprilia?

 

Już na pierwszych okrążeniach RS 660 zaimponował dużą lekkością i precyzją prowadzenia, a przekładanie go z jednego złożenia w drugie jest mocno intuicyjne. Niska masa, niewielki rozstaw osi, świetne wyważenie i dobre opony Pirelli Diablo Rosso Corsa II, w które był obuty motocykl testowy, a przede wszystkim właściwa geometria i świetnie zestrojone zawieszenia – to wszystko bardzo szybko pozwalało poczuć się pewnie i dobrze zamiatać w zakrętach.

APRILIA RS 660

SILNIK: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, rzędowy, DOHC, 4 zawory na cylinder, wtrysk paliwa, śr. gardzieli 48 mm, smarowanie z mokrą miską olejową.
Elektryka: akumulator 360 W 12 V/9 Ah.
Przeniesienie napędu: wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch X-ring, dwukierunkowy quickshifter.
Średnica cylindra x skok tłoka 81,00 x 63,93 mm
Pojemność skokowa 659 cm3
Stopień sprężania 13,5:1
Moc maks. 100 KM (74 kW) przy 10 500 obr/min
Maks. moment obrotowy 67 Nm przy 8500 obr/min
Rama: grzbietowa z aluminium, silnik jako element nośny.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down KYB, śr. goleni 41 mm, regulacja wstępnego napięcia sprężyn i tłumienia odbicia, tył – centralny amortyzator z regulacją wstępnego napięcia sprężyny i tłumienia odbicia.
Hamulce: przód – dwie tarcze, śr. 320 mm, 4-tłoczkowe zaciski Brembo, pompa radialna, tył – jedna tarcza, śr. 220 mm, zacisk dwutłoczkowy, przewody w stalowym oplocie, ABS.
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17 / 5,50 x 1
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
Opony w teście Pirelli Rosso Corsa II
WYMIARY I MASY
Dł./szer./wys. 2070/835/1160 mm
Szerokość kierownicy 760 mm
Średnica zawracania 6670 mm
Masa z paliwem 183 kg
Ładowność 210 kg
Rozkład mas p/t 53,9/46,1%
Kąt główki ramy 65,9°
Skoki zawieszeń p/t 120/130 mm
Pojemność zbiornika paliwa 15 l
Cena 49 900 zł

Elektronika w służbie człowieka

Co ważne, mimo niewielkiego rozstawu osi motocykl czy to w szybkich, czy w podwójnie łamanych, zacieśniających się zakrętach, czy pozostając w dłuższym złożeniu na „rondzie” zachowywał stabilność i zapewniał pełną kontrolę. Zarówno jazda w płynnym rytmie, jak i w bardziej agresywnym stylu sprawiała ogromną przyjemność, a niepewność i poczucie przeginania w zakrętach ani przez chwilę nie wkradały się do głowy. Nawet w trybach Time Attack czy Challenge, gdy działanie elektroniki było minimalne lub w ogóle go nie było, nie powodowało obaw o utratę kontroli. Elektronika jest bowiem zestrojona subtelnie i nie można zarzucić jej defensywnego działania, chyba że pracę systemów ustawisz na maksimum czułości. Wtedy subtelne, ale odczuwalne odcięcie mocy będzie ci przeszkadzać, nie pozwalając wykorzystać pełnego potencjału silnika.
Na szczęście zawsze możesz użyć trybu Individual, dzięki któremu dostosujesz działanie elektroniki do swoich potrzeb. Ta możliwość dotyczy także przedniego zawieszenia, które dysponuje regulacją wstępnego napięcia sprężyn i tłumienia odbicia.
To samo dotyczy amortyzatora KYB, który jest odrobinę gorzej zestrojony, a dostęp do regulacji wstępnego napięcia sprężyny i tłumienia odbicia jest trochę utrudniony. Na szczęście na równym torze jedynym miejscem, w którym lekkie niedotłumienie amortyzatora przeszkadzało, było ostre hamowanie, które powodowało ledwie zauważalne myszkowanie i pompowanie tyłu.
Przyczynia się do tego mocne dociążenie przodu. Mimo że siedzisz w motocyklu, a mocowane do górnej półki clip-ony kierownicy nie są zamontowane ekstremalnie nisko, pozycja za sterami jest sportowa. Dobrze uformowana kanapa pozwala bez problemu poruszać się na motocyklu i mocniej angażować w aktywną sportową jazdę.

Aprilia RS 660Fot. Jacek Hanusz
100 KM – taka moc dziś nie imponuje. jednak Perspektywa zmienia się podczas jazdy, bo ten motocykl jest naprawdę dynamiczny.


Skoro już jesteśmy przy hamulcach, to imponują. Zapewniają świetną dozowalność i bardzo dobrą skuteczność. Początkowo punkt zadziałania jest wyraźny i czytelny, ale wraz ze wzrastającą temperaturą delikatnie się rozmywa. Właściwie nie szkodzi to jednak skuteczności, minimalnie pogarszając jedynie wyczucie. Oprócz tego heble Brembo to po prostu pierwsza klasa. Na dodatek dobrze zestrojony ABS w sportowym trybie (z wyłączonym tyłem) był nie do pobicia w teście.
W karuzeli zakrętów może się zdarzyć, że zapomnisz o tym, iż motocykl jest uzbrojony w najnowszy pakiet elektroniki z modułem IMU na czele i właściwie nie zauważasz pracy elektroniki. Nie zwrócisz uwagi również na to, że tu i tam Aprilia dowaliła z jakością. Odstające gdzieniegdzie plastiki (osłona przy stacyjce), niedomalowane części, wciąż marnej jakości naklejki, nierozwiązany problem z notorycznie umazanym smarem lewym tłumikiem, a także słabe lakierowanie elementów aluminiowych (farba na wahaczu w okolicy pięty była wytarta po zaledwie 3000 km mimo zastosowania naklejki ochronnej) to cechy, które obniżają ocenę RS-a 660 pod względem jakości wykonania.
Być może według speców z Aprilii cena 49 900 zł za taki motocykl to wielka okazja. Może nawet byłbym w stanie się z nimi zgodzić, gdyby nie to, że słabe wykończenie nie przystoi w tego typu maszynie. Owo uczucie plastikowości nie pomaga i rodzi obawy o to, jak motocykl będzie wyglądał za 3 czy 5 lat. Dziwne, bo podobne podejście zauważyłem, testując i Tuono 660, i Tuono V4 1100.

Witaj w domu

Jeśli chodzi o wrażenia z jazdy, masz tu do czynienia z bardzo zgrabnym mariażem cech motocykla sportowego i maszyny na co dzień. Uwzględniając możliwości tego niepozornego rzędowego twina, z pełną odpowiedzialnością mogę odtrąbić powrót sportowych maszyn klasy 600. To jeden z motocykli, który bardzo chętnie widziałbym u siebie w garażu, ale pod warunkiem, że tu i tam byłby bardziej dopieszczony. Wreszcie ludzkość doczekała się bohatera, na którego zasługuje!

Aprilia RS 660Fot. Jacek Hanusz
183 kg – tylko tyle waży W pełni zatankowany RS 660. m.in. dzięki temu bike tak świetnie się prowadzi.

 

Naszym zdaniem

Aprilia RS 660 to dziś niewątpliwy lider wśród motocykli sportowych klasy 600. To kompletny pakiet – dynamiczny i genialnie brzmiący silnik, zwinne i poręczne zawieszenia, sprawdzające się zarówno na torze, jak i na zwykłej drodze, wspaniałe hamulce, spory pakiet elektroniki zapewniający poczucie bezpieczeństwa, kapitalny wygląd. To, co można poprawić, to drobiazgi, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość wykończenia, drobne uwagi są też do amortyzatora. Pozostaje czekać na wersję Factory, która prędzej czy później powinna się ukazać.


Wyniki pomiarów

POMIARY WŁASNE
Prędkość maksymalna1 232 km/h
Przyspieszenia
0-100 km/h 3,9 s
0-140 km/h 6,2 s
0-200 km/h 14,2 s
Elastyczność
60-100 km/h 5,1 s
100-140 km/h 5,4 s
140-180 km/h 6,7 s
Błąd wskazań prędkościomierza
prędkość rzeczywista 47/96 km/h
wskazania 50/100 km/h
Błąd wskazań obrotomierza
wskazanie czerwonego zakresu 11 600 obr/min
obroty rzeczywiste 11 500 obr/min
Zużycie paliwa
trasa 4,6 l/100 km
autostrada przy 130 km/h 5,8 l/100 km
teoretyczny zasięg na szosie 326 km

 

DANE SERWISOWE
Przeglądy co 10 000 km
Wymiana oleju i filtra oleju co 10 000 km / 2,7 l
Olej silnikowy SAE 10W50
Olej do widelca SAE 7,5W
Świece zapłonowe NGK IR MR9DI-7
Obroty biegu jałowego 1400 ±10 obr/min
Ciśnienie w oponach p/t 2,5/2,8 bara

 

WYKRESY MOCY I MOMENTU OBROTOWEGO2

Aprilia RS 660Motocykl


100 KM to w sprzętach klasy super­bike czy supersport nieimponujący wynik. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że mowa o rzędowym twinie, to ta wartość robi wrażenie. Charakterystyka jest przyjazna i liniowa, z wyraźnym przyrostem mocy i momentu w górnym zakresie obrotowym. Maszyna ciągnie wtedy wściekle. Ceną za to jest zauważalny spokój w środkowym zakresie i przeciętna kultura pracy na niskich obrotach. Aprilia nie lubi jazdy poniżej 4000 obr/min, za to wyżej chodzi jak zegarek.

WYKRES PRZEŁOŻEŃ

Aprilia RS 660Motocykl


WYKRESY HAMOWANIA3

Aprilia RS 660Motocykl

Aprilia RS 660Motocykl


Najbardziej defensywny tryb ABS-u utrzymuje tylne koło na nawierzchni i w linii, ale skutkuje wydłużeniem drogi hamowania. Tryb pośredni ingeruje późno, umożliwiając minimalne uniesienie tyłu przy ostrych hamowaniach. W trybie sportowym ABS dopuszcza nawet do lekkiego stoppie, czemu sprzyja centralizacja masy z przodu i dość wysoka kanapa. Ogólna ocena hamulców i ABS-u wypada bardzo dobrze – długość drogi hamowania 42,4 m to przyzwoity wynik.

Aprilia RS 660 wymiaryMotocykl

 

KONKURENCI

Ducati Supersport S


Ducati Supersport SMateriały prasowe


Silnik V2 90O, 937 cm3, moc 110 KM, masa 217 kg, przysp. 0–100 km/h 3,3 s, V max 240 km/h, cena 65 900 zł

To bodaj jedyny groźny konkurent Aprilii RS 660. Ale mocniejszy, mający znacznie większą pojemność skokową Supersport S kosztuje aż o 15 000 zł więcej. Nie można mu za to odmówić uroku – dzięki nowej owiewce został tak upodobniony do Panigale, że niejeden pomyli go z topowym modelem Ducati. Po stronie plusów są nieco lepsze osiągi, mnogość systemów elektronicznych (QS IMU, ABS na zakręty itd). Ale Supersport jest znacznie cięższy od Aprilii, co będzie miało znaczący wpływ na lekkość prowadzenia. Pod tym względem Aprilia nie ma konkurencji.

Honda CBR 650 R

Honda CBR 650 RMateriały prasowe


Silnik R4, 649 cm3, moc 95 KM, masa 209 kg, przysp. 0–100 km/h 4,0 s, V max 197 km/h, cena 39 500 zł
Oto daleki, choć noszący to samo nazwisko krewny CBR-y 600 F4i. W rzeczywistości oparty na konstrukcji CB 650, sportowo wyglądający CBR 650 R jest maszyną mocno uniwersalną o łagodnym i przyjaznym charakterze. Wygląd pracuje tu na plus, podobnie jak trwały i dość dynamiczny, ale nie tak charakterny, jakby się chciało silnik. Rzędowy czterocylindrowiec pracuje kulturalnie i przyjemnie brzmi, ale pary starcza mu na umiarkowane przyspieszenia i niezbyt imponującą prędkość maksymalną (F4i potrafił pojechać nawet 250 km/h!). Do tego cierpi na lekką nadwagę.

Kawasaki Ninja 650

Kawasaki Ninja 650Materiały prasowe


Silnik R2, 649 cm3, moc 68 KM, masa 195 kg, przysp. 0–100 km/h 4,5 s, V max 193 km/h, cena 37 700 zł
Ten bike bardzo sprytnie udaje motocykl sportowy. Bo agresywna linia i sportowe owiewki to właściwie jedyne, co ten motocykl ma wspólnego ze sportem. Osadzony w stalowej ramie rzędowy twin jest przyjazny, nieskomplikowany, ma tradycyjną konstrukcję i dysponuje nieimponującymi osiągami. Na plus można mu zapisać niewielką masę, zwinność w zakrętach i umiarkowaną cenę. Ninja 650 udaje większy i mocniejszy motocykl niż jest w rzeczywistości, niemniej nie można mu odmówić uroku. Z systemów elektronicznych ma tylko ABS.
Zobacz również:
REKLAMA