Test długodystansowy Triumph Tiger 1200 Rally Pro

Test długodystansowy Triumpha Tigera 1200 Rally Pro zbliża się ku końcowi. Oto, jak motocykl spisywał się przez ostatnie kilka miesięcy.

Nieczęsto zdarzają się sytuacje jak ta, gdy na liczniku motocykla odbieranego z salonu dumnie prezentuje się przebieg: 1 km. Tak było, gdy pod koniec czerwca odbierałem od dealera Triumpha Tigera 1200 Rally Pro. W ciągu następnych kilku miesięcy bike miał dowieść swojej wartości w teście długodystansowym. Jak zawsze przy okazji testu tego typu chodziło o wykrycie wszystkich mocnych i słabych stron maszyny.

 

Test długodystansowy Triumph Tiger 1200 Rally ProJacek Ociepko

 

Teraz, parę miesięcy później i po nawinięciu ponad 7000 kilometrów, mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że Tiger 1200 jest to świetny motocykl turystyczny. Przez ten czas motocykl odwiedził sporą część Polski, nawinął też kilometry w Czechach i Niemczech. Dziś można powiedzieć, że pozycja za kierownicą jest na tyle wygodna, że pokonywanie dłuższych odcinków nie męczy. Na komfort i brak miejsca nie będzie narzekał również pasażer, choć wspinanie się na wysoko umieszczoną kanapę może być dla niższych pewnym wyzwaniem. Tiger prowadzi się na tyle stabilnie, że nawet silne podmuchy wiatru podczas jazdy autostradą nie robią na nim większego wrażenia. W tym przypadku spora masa bike’a jest zaletą. Podczas jazdy turystycznej doceniłem łatwą regulację przedniej szyby. Gdy była uniesiona na maksa, efektywnie chroniła mnie – faceta o wzroście nieco ponad 180 cm – przed pędem powietrza. Dotyczyło to także prędkości autostradowych.

Hamulce Triumpha Tigera 1200 to petarda!

Są precyzyjne i niesamowicie skuteczne. Wszyscy z redakcji, którzy mieli okazję zaliczyć przejażdżkę tym motocyklem, w karcie przebiegu napisali: „Znakomite heble”. Świetne są też zawieszenia. Ich długie skoki (przód i tył po 220 mm) sprawdziły się na Autostradzie Sudeckiej, której odcinek za przełęczą Spalona ma coraz więcej z sera szwajcarskiego.

Podczas jednego z nocnych powrotów do domu doceniłem skuteczność przedniego reflektora. Świetnie oświetla on drogę, mocno i – co moim zdaniem jest najważniejsze – niezwykle równomiernie. Jazda w nocy to czysta przyjemność, którą ułatwiają podświetlone przyciski na kierownicy.

 

Test długodystansowy Triumph Tiger 1200 Rally ProJacek Ociepko

 

Z kilometra na kilometr coraz bardziej doceniałem system connectivity łączący motocykl z telefonem. Podkreślam to, bo nie jestem zwolennikiem rozwiązań tego typu. Dlatego nie zawsze odbieram każde połączenie, wiem za to, kto mnie szuka. Mogę też zobaczyć, kto wysłał mi wiadomość, a jeśli to ważne, zatrzymać się, by ją odczytać. Obsługę ułatwia wygodny dżojstik pod lewym kciukiem.

 

Czy zatem Triumph Tiger 1200 jest ideałem?

Oczywiście nie. Podczas jazdy w mieście Tiger wymaga sporej uwagi. Końcówki szerokiej kierownicy sprawiają wrażenie, jakby polowały na lusterka samochodów, więc czasami trzeba się zastanowić, zanim wbiję się między rzędy stojących aut.

Po drugie, sportowy charakter nie lubi powolnej jazdy, tzn. takiej, gdy najwyższym biegiem jest trójka. Znalezienie luzu, np. pod światłami, potrafi wtedy zająć dłuższą chwilę. Przebijanie biegów na niskich obrotach powoduje, że skrzynia działa twardo, czyli całkiem inaczej niż wtedy, gdy tempo jazdy rośnie.

Po trzecie, niełatwe jest odnalezienie całkowitego przebiegu, który jest zaszyty głęboko w menu. Niby drobiazg, ale wkurza.

 

No i chyba najważniejsze: jeśli masz poniżej 180 cm wzrostu, czeka cię sporo roboty z utrzymaniem w ryzach ciężkiego i wielkiego Tigera. Na niewiele zda się obniżenie kanapy, co więcej, mocniejsze ugięcie nóg w kolanach pogarsza komfort.

Charakterek Tygrysa, spora moc i sportowo zestrojony quickshifter wręcz proszą o mocniejsze odkręcenie gazu, co odbija się na zużyciu paliwa. Średnio na dystansie 6000 km wyniosło ono 6,02 l/100 km. Oczywiście można zejść poniżej tej wartości, ale traci na tym przyjemność z jazdy.

Triumph Tiger 1200 kasa na ławę!

Po pierwszym tysiącu kilometrów motocykl trafił na przegląd. Jego koszt (wraz z materiałami) to prawie 900 zł. Zgoda, to niemało, ale perspektywa zmienia się, jeśli uwzględnić, że kwota na rachunku dotyczy motocykla kosztującego prawie 90 000 zł. Pocieszeniem może być także to, że kolejne przeglądy Tiger musi zaliczać co 16 000 km.

 

Test długodystansowy Triumph Tiger 1200 Rally ProJacek Ociepko

 

Dane techniczne Triumph Tiger 1200 Rally Pro

Silnik:  chłodzony cieczą, trzycylindrowy, rzędowy, wałek wyrównoważający, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 48 mm, regulowany katalizator.
Elektryka:  alternator 492 W, akumulator 12 V/8 Ah.
Przeniesienie napędu:  hydraulicznie sterowane wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia sześciobiegowa, napęd tylnego koła wałem, przełożenie wtórne 2,767.
Średnica cylindra x skok tłoka  90,0 x 60,7 mm
Pojemność skokowa: 1160 cm3
Stopień sprężania: 13,2:1
Moc maks.  150 KM (110,4 kW) przy 9000 obr/min
Maks. moment obr.  130 Nm przy 7000 obr/min
Rama:  z rur stalowych, dokręcany tylny stelaż z aluminium.
Zawieszenia:  przód – widelec upside-down, średnica goleni 49 mm, elektronicznie regulowane tłumienie odbicia i dobicia, tył – dwustronny wahacz aluminiowy, centralny amortyzator, elektronicznie regulowane napięcie wstępne sprężyny, regulowane tłumienie odbicia i dobicia.
Hamulce:  przód – dwie tarcze, średnica 320 mm, zaciski czterotłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 282 mm, jednotłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS na zakręty.
Rozmiary felg p/t  21 x 2,15 / 18 x 4,25
Rozmiary opon p/t  90/90-21 / 150/70 R18
Opony:  Metzeler Karoo Street
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi  1560 mm
Kąt główki ramy  65,9°
Wyprzedzenie  112 mm
Wysokość kanapy  875-895 mm
Skoki zawieszeń p/t  220/220 mm
Masa własna  251 kg
Poj. zbiornika paliwa 20 l
Cena  89 800 zł