[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
2.1

Nawigacja na motocykl - jaką wybrać by nie żałować?

Nawigacje motocyklowe to coraz popularniejszy gadżet wśród motocyklowych podróżników i i nie tylko. Oferta producentów takich nawigacji wciąż się powiększa. Podpowiadamy jaką nawigację wybrać, żeby najlepiej spełniała nasze potrzeby.

| Data aktualizacji: 2019-05-14

Trzeba przyznać, że od naszego ostatniego dużego testu nawigacji, który wydrukowaliśmy przed trzema laty, zmieniło się bardzo wiele. Najważniejsi producenci – Garmin i TomTom – wypuścili na rynek nowe GPS-y. Przed rokiem Garmin zaprezentował Zumo 340 LM o zupełnie nowym designie, czym różni się od kanciastego poprzednika (seria Zumo 200).

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wyświetlacz o przekątnej aż 4,3 cala. Oprócz tego postawiono na sprawdzone rozwiązania. Jeśli nie miałeś do tej pory problemów z obsługą Garminów, od razu dasz sobie radę z „340”. Menu pozostało czytelne, przejrzyste i, co najważniejsze, można je ogarnąć w parę chwil.

Mapy na życie

Kolejną dość istotną zmianę znajdziesz nie w, lecz na pudełku. Jest nią skrót LM (co znaczy „lifetime maps”). Tzn. do końca życia nawigacji będziesz mógł bezpłatnie zaktualizować mapy. To o tyle ważne, że po pierwsze są one drogie, a po drugie podczas policyjnej kontroli niebiescy mogą – przynajmniej teoretycznie – przyczepić się do pirackiego oprogramowania (jeślibyś takie miał).

Najmłodszy sprzęt, który wzięliśmy do testu, jest dziełem największego konkurenta Garmina, czyli TomToma. Jego GPS, jak na motocyklowy przystało, nazywa się Rider. Jest podobny do poprzednika, tyle że ma teraz większy wyświetlacz (przekątna 4,3 cala; poprzednik o nazwie Urban Rider miał 3,5-calowy ekran dotykowy). Co się zaś tyczy obsługi menu, symboli oraz grafi ki pojawiającej się na ekranie, również TomTom pozostaje wierny prostym rozwiązaniom. Czyli jeśli nie miałeś problemów z obsługą Ridera 1 i (Urban) Ridera 2, bez większego trudu dasz sobie radę z najnowszym TomTomem.

O tym, jak bardzo rynek high-techowej elektroniki ulega presji na obniżkę cen, świadczy to, że TomTom dał Riderowi dożywotnią (dotyczącą tylko jego) aktualizację map. Wgrana mapa pokrywa swoim zasięgiem Europę Środkową, a wartość dodaną stanowią główne połączenia dróg, szczególnie w Europie Wschodniej.

Jeśli nie nawigacja to co?  
smartfon samsung Mam na myśli nie szybki telefon do przyjaciela, ratujący życie w samym środku niczego, lecz pomoc z nawigacji zamontowanej w telefonie. Na rynku pojawił się właśnie nowy smartfon Samsunga – Galaxy S4, który bez problemu można zamienić w podręczny GPS. Jego pięciocalowy ekran jest wykonany w technologii AMOLED, co oznacza, że jest znakomicie czytelny, niezależnie od tego, czy patrzysz na niego w pełnym słońcu, czy w środ-ku nocy polarnej. Rozdzielczość wyświetlacza to 1920 na 1080 pikseli (sporo!), czyli mniej więcej tyle, ile ma ekran przeciętnego laptopa. Dla porównania, zwycięska nawigacja w naszym teście – TomTom Rider – ma ekran o rozdzielczości 480 x 272 pikseli. Smartfon bez map znaczy niewiele, więc do telefonu dograj sobie na przykład mapy Google. Ten soft-ware ma wiele zalet. Przede wszyst-kim system operacyjny telefonu – Android – jest dziełem Google’a, więc nie powinno być problemów z kompatybilnością. Na dodatek mapy są dość precyzyjne. Obsługa nawigacji jest podobna do tego, do czego przyzwyczaiły cię klasycz-ne nawigacje motocyklowe. Czyli kilka dużych klawiszy na ekranie i różne sposoby nawigacji, np. punkt po punkcie czy jazda po mapie. Co więcej, jeśli korzystasz z blueto-othowego interkomu, bez proble-mu sparujesz go ze smartfonem, dzięki czemu komendy z cyklu „jeśli to możliwe, zawróć” będą ułatwiały jazdę w korku. Niestety, twój smartfonowy prze-wodnik oprócz wielu zalet ma rów-nież wady. Po pierwsze, Samsung S4 nie jest wodoodporny! Dlatego zanim zabierzesz go na motocykl i wrzucisz do tankbaga albo specjal-nej torby mocowanej na kierowni-cy, sprawdź, czy na pewno jest on dobrze zabezpieczony przed desz-czem. Telefon jest dość drogi, więc zamoczenie go podczas jazdy nie jest najlepszym pomysłem. Kolejna sprawa to bateria. Włączenie nawiga-cji zżera kolejne porcje energii tele-fonu, dlatego nie zdziw się, gdy po dojechaniu nocą do celu nie będziesz miał z czego zadzwonić do obsługi hotelu, prosząc o otwarcie drzwi.

Kupić drogą czy tanią?

W dużych dyskontach znajdziesz nawigacje nawet w cenie poniżej 200 zł. Czym różnią się tanie nawigacje z supermarketu od dużo droższych markowych?

Ochrona przed wodą. Przede wszystkim nawigacje motocyklowe powinny spełniać standard ochrony IPX7. IP to skrót od international protection, co oznacza, że dane urządzenie spełnia pewien poziom ochrony. Jaki? To określają kolejne litery i cyfry. W naszym przypadku X7 oznacza, że nawigacja nie wpuści wody w czasie 30-minutowej kąpieli na głębokości 1 metra. Urządzenia, które zostały zaklasyfikowane do grupy X4 (ochrona przed pryskającą wodą), gorzej nadają się do zamontowania w motocyklach i podczas deszczu mogą ulec uszkodzeniu. Wszystkie odbiorniki w naszym teście zaliczają się do grupy IPX7.

Tracking. Dla wielu zapis przejechanej trasy (tracking) to obowiązkowy element nawigacji. Po powrocie do domu ślad można zgrać do komputera i mieć dokładne informacje, z jaką prędkością jechałeś na poszczególnych odcinkach, gdzie zatrzymałeś się na przerwę czy przekroczyłeś prędkość w mieście, w którym miejscu warto zatrzymać się na przerwę. Nie ma też problemu, żeby taki ślad udostępnić kumplom, wrzucając go do internetu.

Solidne mocowanie. Żeby nie zgubić GPS-a i/lub nie walczyć z obsługą kiwającego się odbiornika, trzeba solidnie przykręcić go do motocykla. Sprawdziliśmy w teście jeden z najlepszych i najpopularniejszych sposobów – RAM Mount. Jeśli szukasz dobrych rozwiązań, przejrzyj katalogi SW Motecha i Touratecha. Najlepiej, jeśli urządzenie będzie montowane w specjalnej stacji dokującej, wyposażonej w gniazdo zasilania.

REKLAMA

REKLAMA

Pod względem cen obu producentów nie dzielą zbyt duże różnice: za Ridera trzeba wydać 1699 zł, za Zumo 340 LM o 371 zł więcej. Ekstrawyposażenie większości innych urządzeń wypada dość blado. Chociaż do kartonu Zumo 660 fabryka pakuje podobne wyposażenie, trzeba za niego zapłacić 2480 zł.

no i gdzie ja, do cholery, jadę!?

W naszym teście nawigacji liczyło się przede wszystkim szybkie dotarcie do celu, ale nie tylko. Zobacz, jak testowaliśmy GPS-y.

Wyposażenie (maks. 10 pkt). Rzut oka do wnętrza opakowania czasem przynosi rozczarowanie. – Co!? Za taką kasę tylko tyle? – krzyknie niejeden. Na pewno urządzenie do nawigacji. A jak sprawy się mają z wyposażeniem? Czy na przykład dołączono wszystkie kable: do komputera, ładowarki? Czy dodano uchwyt do montażu w samochodzie albo software do komputerowej obróbki danych?

Funkcjonalność (maks. 20 pkt) Jak długo po włączeniu trwa namierzanie satelitów, jak długo trzeba czekać, żeby GPS był gotowy do pracy? Czy menu jest zrozumiałe, czy planowanie drogi odbywa się łatwo (szybko)? Jak długo wytrzymuje akumulator?

Nawigowanie (maks. 40 pkt) Właściwie to było najważniejsze kryterium naszego testu. Czy do każdego celu, jaki obraliśmy podczas testu, urządzenie doprowadzi nas bez przeszkód? Czy nawigacja szybko i precyzyjnie zareaguje na zgubienie trasy?

W praktyce (maks. 30 pkt): łatwość montażu, czytelność wyświetlanej trasy, konkretne i czytelne komunikaty głosowe, jakość wyświetlacza, obsługa podczas jazdy, transmisja dźwięku. Czy i jak nawigacja pomaga motocykliście?

Europejskie tournée: podczas podróży na 2000 km wyszły na jaw wszystkie wady i zalety urządzeń

Patent: RAM Mount

Dajmy spokój wyposażeniu, zajmijmy się jakością poszczególnych produktów. Zumo 660 ze zwracającym uwagę ekranem widescreen ma taką samą przekątną (4,3 cala), jak Zumo 340 i TomTom Rider. Garmin Montana jest troszkę mniejszy – 4 cale. Co do uchwytów, to wszystkie Garminy oraz Rider mają bardzo mocno przykręcane, ale też lekko pracujące głowice kulowe RAM Mount. Ich dodatkowe zabezpieczenia przed odkręceniem się to nakrętki samozabezpieczające i podkładki sprężynujące. Także jeśli o nawigowanie chodzi, urządzenia Garmina i TomToma przekonują podczas jazdy dzięki precyzyjnej reakcji i czytelnej grafi ce.

Tylko w jednej sprawie zmieniło się niewiele: w dalszym ciągu trzeba samemu na prawdziwej mapie wyszukać winkle. No, chyba że masz TomToma z opcją „kręte trasy”.

Smartfon na kierownicy? dlaczego nie!?

Szukasz patentu na zamocowanie smartfona albo innego urządzenia do kierownicy motocykla? No problem! Pokazujemy najfajniejsze naszym zdaniem rozwiązania.

Smartfony, nawigacje outdoorowe albo przenośne samochodowe – dzisiaj do motocykla można zamontować niemal każde urządzenie. Zanim to zrobisz, warto, abyś upewnił się, że odbiornik jest odporny na zbyt niską temperaturę, deszcz i inne zjawiska przyrodnicze. Dzięki zasłanianym zatyczkami wejściom podłączenie urządzenia do akumulatora motocyklowego jest banalnie proste. W ten sposób np. problem rozładowanych baterii w najmniej oczekiwanym momencie przestaje istnieć. Z drugiej strony uważaj na niewielkie wibracje, które podczas jazdy są nieuniknione, a po jakimś czasie mogą uszkodzić wtyczki w urządzeniu, takie jak mini-USB czy ładowarka.

Givi Do miękkich toreb o różnych rozmiarach można zapakować niemal każde urządzenie – od iPhone’a 4 do 4,3-calowej nawigacji. Zamki błyskawiczne są wodoodporne (mają gumowe taśmy), specjalny daszek chroni przed mocnym deszczem. Dzięki sprytnemu szybkozłączu, montaż etui na kierownicy idzie błyskiem. Więcej informacji na www.givi.de
SW-Motech/Bags Connection Szybkozłącze quick-lock z SW- -Motecha służy do zamocowania w okolicy kokpitu produkowanego przez fi rmę Bags Connection miękkiego, wodoszczelnego etui, dostępnego w różnych wielkościach. Uchwyt ma tłumienie, które minimalizuje skutki wibracji i uderzeń. Zamki błyskawiczne torby, podobnie jak przelotki kabli, są chronione przed pryskającą wodą. Więcej informacji: dobresklepymotocyklowe.pl
Touratech To ciekawe stylistycznie rozwiązanie jest przeznaczone dla iPhone’ów Apple’a 3G do 5G i nosi nazwę iBracket. Smartfona mocuje się gumowymi opaskami w uchwycie wykonanym ze stali nierdzewnej. Ten z kolei jest mocowany do kierownicy za pomocą zacisków. Uchwyt można przekręcić o 90°. Gumowe podkładki chronią przed wibracjami. Czego brakuje? Ochrony przed deszczem. Więcej informacji: www.touratech.pl Touratech iBracket
Wunderlich Multipod to uniwersalny uchwyt mocowany za pomocą zacisków. Dzięki dwóm przegubom można go dowolnie obracać i ustawiać. Na chronioną przed wibracjami płytę adaptera można założyć uchwyt od nawigacji (BMW Navigator, Garmin lub TomTom) albo na rzepa przymocować „mediabag” – wodoszczelną i zabezpieczoną przed dostaniem się kurzu miękką torbę. Więcej informacji: bmw.istore.pl Wunderlich Multipod

 

Garmin Montana 600 Garmin Zumo 340 LM CE
Garmin 340 Zumo LM CE
IMPORTER: Garmin Polska, www.garmin.pl IMPORTER: Garmin Polska, www.garmin.pl 
CENA: 2070 zł (gdy 1 euro = 4,15 zł)  CENA: 2070 zł (gdy 1 euro = 4,15 zł)
WYPOSAŻENIE: ekran TFT touchscreen o przekątnej 4 cali, wymienny akumulatorek litowo-jonowy (2000 mAh) albo 3 baterie AA (paluszki), czytnik kart microSD, głośnik, kabel USB, ładowarka 220 V, krótka instrukcja obsługi. WYPOSAŻENIE: ekran TFT touchscreen o przekątnej 4,3 cala, na stałe wbudowany akumulatorek litowo-jonowy, czytnik kart microSD, głośnik, uchwyt do motocykla, możliwość podłączenia do zasilania w motocyklu, kabel USB, krótka instrukcja obsługi.
MAPY: wgrana jest tylko mapa bazowa; pozostałe trzeba niestety dokupić.  MAPY: zainstalowana mapa City Navigator dla Europy. Po rejestracji online istnieje możliwość bezpłatnych aktualizacji.
FUNKCJONALNOŚĆ: duże przyciski, zrozumiałe piktogramy, czysty dźwięk. Montanę 600 obsługuje się prosto i intuicyjnie. Urządzenie można spersonalizować, żeby podczas jazdy mieć szybki dostęp do najczęściej używanych funkcji. Podczas testu urządzenie zaskoczyło nas ponad 8,5-godzinnym czasem pracy akumulatorków oraz możliwością korzystania z tradycyjnych baterii. OBSŁUGA: najnowsze Zumo ma typowe dla Garmina menu, które zapewnia łatwą obsługę nawet w grubych rękawicach. Nawet jeśli zaczynasz przygodę z Garminem, szybko odnajdziesz się w logicznym i przejrzystym menu. Sporo opcji pozwala dostosować urządzenie do indywidualnych potrzeb. Sześć godzin czasu pracy na akumulatorach oznacza, że Garmin 340 jest niewiele gorszy od TomToma Ridera.
W PRAKTYCE: z wyjątkiem jednej wpadki (polegała na tym, że w drodze do wybranego celu trzeba było przejechać zamkniętą dla motocykli drogą przez prywatną posesję), Montana 600 wypadła bardzo dobrze. Miłośnicy jeżdżenia na azymut będą przeszczęśliwi z możliwości włączenia tej właśnie opcji. Montana ma wiele możliwości rejestracji śladu. W PRAKTYCE: te same mapy, ten sam błąd podczas dojazdu do celu, co w przypadku Montany. Zalety Zumo 340 to szybka aktualizacja trasy po zjechaniu z zaplanowanej drogi, świetna funkcja asystenta pasa ruchu z widokiem skrzyżowań oraz wyraźnymi komendami głosowymi. Podczas planowania bardzo długich tras (powyżej 1000 km) i wobec włączenia wielu opcji (np. najkrótsza trasa, jazda z wyłączeniem autostrad) sprzęt szybko kapituluje: trasę oblicza tylko częściowo albo zawiesza się.
NA MOTOCYKLU: wodoszczelny odbiornik outdoorowy może pracować w ustawieniu pionowym albo poziomym, co bardzo ułatwia mocowanie na ciasnych kokpitach. Trasy są pokazywane w czytelnych kolorach i za pomocą dobrze widocznych strzałek. Największy minus to konieczność dokupienia zestawu mocującego, którego nie ma w standardzie, a to wiąże się z dodatkową kasą. Brakuje też możliwości podłączenia Bluetootha. NA MOTOCYKLU: wodoszczelna obudowa, solidny uchwyt, mocowanie RAM Mount. Również w przypadku małego Zumo nie trzeba z niczego rezygnować. Dzięki Bluetoothowi komendy mogą być przesyłane do słuchawek w kasku. 
Jedyne, czego brak w zestawie Garmin Zumo 340, to ładowarka na 220 V.
WNIOSEK WNIOSEK
Drogie, ale prawie perfekcyjne rozwiązanie dla motocyklistów, którzy oczekują więcej niż tylko klasycznej drogowej nawigacji. W Montanie 600 masz możliwość zaprogramowania wielu rodzajów dróg i nawigowania na azymut. Dzięki opcjonalnym, legalnym mapom Montanę można używać na całym świecie. Po wypasionym Zumo 660, Garmin wypuścił na rynek Zumo 340. Nowy model jest fajny, bo zaskakuje masywnością – począwszy od wykonania, na uchwycie skończywszy. Dużym plusem jest zawarta w cenie bezterminowa możliwość aktualizacji map. Niektórym być może będzie brakować takich „wodotrysków”, jak możliwość połączenia z telefonem (Zumo 660 to ma).
NASZA OCENA  minus  minus  minus  minus  NASZA OCENA  minus  minus  minus  minus  minus 

 

 

REKLAMA

Garmin Zumo 660 LM

Tom Tom Rider

Garmin Zumo 660 LM Tom Tom Rider
IMPORTER: Garmin Polska, www.garmin.pl IMPORTER: TomTom Polska, www.tomtom.com, tel. 696 012 980
CENA: 2480 zł (gdy 1 euro = 4,15 zł) (2013)

CENA: 1699 zł (2016)

WYPOSAŻENIE: ekran TFT touchscreen o przekątnej 4,3 cala, wymienny akumulator litowo-jonowy (1800 mAh), czytnik kart microSD, głośnik, uchwyt do motocykla ze zintegrowanym gniazdem zasilającym, uchwyt samochodowy z przyssawką, kabel USB, kabel zasilający na 12 i 220 V, pokrowiec, krótka instrukcja obsługi. WYPOSAŻENIE: ekran TFT touchscreen o przekątnej 4,3 cala, zamontowany na stałe akumulatorek litowo-jonowy, uchwyt motocyklowy, możliwość podłączenia do akumulatora motocyklowego, kabel USB, ładowarka 220 V.
MAPY: zainstalowana mapa Garmin City Navigator NT – Europa. Po rejestracji online możliwość bezterminowych bezpłatnych aktualizacji map. MAPY: zainstalowana mapa Teleatlas „Europa”. Po rejestracji online możliwość bezterminowych bezpłatnych aktualizacji.
OBSŁUGA: budowa wyświetlacza i funkcje menu są typowe dla Garmina. Oznacza to, że także początkujący użytkownicy szybko i bez kłopotów przebiją się przez wielopoziomowe menu. Doświadczeni użytkownicy docenią nieskomplikowane rysowanie przejechanej trasy albo załadowanie samodzielnie zaprojektowanej drogi. 4-godzinny czas pracy akumulatorka oznacza, że warto podłączyć urządzenie do sieci pokładowej. OBSŁUGA: uporządkowane, przemyślane menu z dużymi, zrozumiałymi piktogramami sprawia, że obsługa nawet w grubych rękawicach i podczas jazdy jest igraszką. Podczas zasilania akumulatorowego TomTom w odpowiednim czasie i z dużym wyprzedzeniem (ponad godzinę) ostrzega przed niskim stanem baterii; czas pracy, wynoszący niewiele ponad 6 godzin, to całkiem niezły wynik. Ponadto Rider wyróżnia się dzięki takim funkcjom menu, jak symulacja zaplanowanych tras w dowolnym tempie czy możliwość podłączenia telefonu.
W PRAKTYCE: dzięki funkcji asystenta pasa ruchu i realistycznym widokom skrzyżowań, ta dobrze znana nawigacja zbiera punkty za czytelny sposób wyświetlania trasy z punktu A do punktu B oraz precyzyjne i wyraźne instrukcje głosowe. Podobnie jak Montana i Zumo 340, także ta nawigacja musiała przełknąć gorycz porażki: po zjechaniu z zaplanowanej trasy Zumo 660 reaguje wolniej niż np. Rider. W PRAKTYCE: w trakcie testu TomTom nie dał rady podczas jednego dojazdu do celu, kiedy to jazda skończyła się w ślepej ulicy i trzeba było iść dalej na piechotę. Oprócz tego na zjazd z zaplanowanej trasy Rider reaguje błyskawiczną aktualizacją. Bardzo jasny wyświetlacz nie poddaje się nawet w mocnym słońcu, dzięki czemu wszystkie niezbędne informacje są zawsze widoczne. Całość uzupełnia funkcja asystenta pasa ruchu i realistyczny widok skrzyżowań. Planowanie trasy wymaga czasu.
NA MOTOCYKLU: oprócz stabilnego uchwytu, do zalet Zumo 660 trzeba zaliczyć czytelną formę prezentowania trasy. Kolejny plus za możliwość połączenia nawigacji z telefonem komórkowym. NA MOTOCYKLU: podobnie jak inne testowane nawigacje, Rider ma wodoszczelną obudowę, solidne mocowanie, możliwość podłączenia do akumulatora w motocyklu i uchwyt RAM Mount.
„Bezstresowy” pakiet Garmina: uchwyt RAM Mount do motocykla (głowi-ca) i samochodu (przyssawka), zasilanie na 12 lub 220 V. GPS Tom Tom Rider o przekątnej 4,3 cala jest bardzo podobny do wcześniejszych modeli z 3,5-calowym wyświetlaczem.
WNIOSEK WNIOSEK
Zumo 660 jest najlepszym przykładem, że czas nie stoi w miejscu. Wkurza, że podczas nawigowania urządzenie reaguje wolno, włą-cza się dość długo i powoli aktualizuje trasę. Trzeba je pochwalić za liczbę bajerów, bezpłatną aktualizacją map oraz gadżety, np. za zintegrowany media player. Na łopatki rozłożył nas funkcją „Kręte drogi”. Kolejne bonusy to zapisywanie  trasy  czy  wymiana  tras  z  innymi  urządzeniami  za  pomocą Bluetootha. Rider wyróżnia się dużym i jasnym ekranem, wyraźnym widokiem 3D i klarownymi komendami głosowymi. Bluetooth połączy z Riderem telefony i interkomy.
NASZA OCENA  minus  minus  minus  minus  minus 

NASZA OCENA  minus  minus  minus  minus  minus 

Punktacja końcowa nawigacja w praktyce funkcjonalność wyposażenie suma nasza ocena cena w zł
maksymalna liczba punktów 40 30 20 10 100    
TOM TOM Rider 34 29 18 9 90  minus  minus  minus  minus  minus  1699
GARMIN Zumo 340 LM 32 27 18 9 86  minus  minus  minus  minus  minus  2070
GARMIN Zumo 660 LM 28 29 15 10 82  minus  minus  minus  minus  minus  2480
GARMIN Montana 600 35 20 17 7 79  minus  minus  minus  minus  minus  2070

NASZYM ZDANIEM

Według nas na zwycięstwo zasłużył Tom Tom Rider. Polecamy go wszystkim, którzy szukają szybkiej nawigacji drogowej o łatwej obsłudze. Nie oznacza to oczywiście, że musisz ten wybór zaakceptować. Każde urządzenie ma bowiem zestaw specyficznych właściwości, które jednemu się spodobają, a drugiemu wręcz przeciwnie. Np. Zumo 340 zapewne polubią ci, którzy szukają prostej nawigacji, mocną zaś stroną Montany 600 jest uniwersalność i możliwość wykorzystania jej jako nawigacji turystycznej. 

–  5 czerwonych gwiazdek (100-85 pkt) = bardzo dobry; 4 gwiazdki (84-70 pkt) = dobry; 3 gwiazdki (69-55 pkt) = dostateczny; 2 gwiazdki (54-40 pkt) = ostatecznie; 1 gwiazdka (39-0 pkt) = nie!

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Szukasz opon, które dadzą radę i w czasie ostrego latania po torze, i na co dzień? Dobrze trafiłeś. Zobacz nasz test opon sportowych z homologacja drogową.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij