[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.2

Triumph Scrambler 1200 - wehikuł czasu

Triumph Scrambler 1200 to początek nowego rozdziału w historii motocyklizmu. Ten utrzymany w stylu retro motocykl świetnie wygląda i kapitalnie jeździ po asfalcie, ale – co warte podkreślenia – doskonale radzi sobie także w terenie.

Scramblery Przydatne w terenie zawiasy o większym skoku, na asfalcie czynią z XE maszynę komfortową, ale też mniej poręczną. / Triumph Scrambler

Podczas gdy konkurencja często sięga po leżące na półkach silniki, ekipa z Hinckley nie boi się stawiać na nowe, idące z duchem czasu, a na dodatek utrzymane w klimacie retro jednostki napędowe.

Jesteśmy w portugalskim Faro. Z nieba od kilku dni leje deszcz, na polach stoją wielkie kałuże. Zerkam na dziennikarzy uważnie przyglądających się przygotowanym dla nich maszynom. Każdy ma wypisane na twarzy pytanie, które i mnie tłucze się po głowie: „Tymi maszynami w takie błocko? Serio?!”. Widząc nasze niezdecydowanie jeden z przewodników, udając zdziwienie, pyta: „Coś wam nie pasuje? Przecież Triumph to angielski bike, więc typowo angielskie warunki są oczywistą oczywistością”. Nie za bardzo podoba mi się ten greps, ale nie dyskutuję, tylko wsiadam na obutą w kostkowe Pirelli STR Rally maszynę. Gdy tylko ruszam, mój sceptycyzm znika. Jego miejsce natychmiast zajmuje zaufanie do bike’a.

XE lubi błoto

Obie wersje Scramblera 1200 mają z przodu 21-calowe szprychowe koła, ich masa, 225 kg, jest do zaakceptowania. W efekcie zarówno bardziej szosowa wersja XC (cross ­country), jak i off-roadowy XE (cross extreme) zachowują się w błocie naprawdę dobrze. Dysponująca zawieszeniami o skoku 250 mm wersja XE znacznie lepiej radzi sobie w terenie. Czyli jest tak jak być powinno. To zasługa skoków zawieszeń, ale też ich zestrojenia. Widelec ma bowiem bardziej miękkie fabryczny setup i większy skok negatywny, podobnie jest z amorkami Öhlinsa. W terenie zaś miękkie zawiasy i przewidywalne oddawanie mocy ułatwiają życie.

Liczą się Detale. Płaska kanapa z przeszyciami, dwururka wydechu, kształtna tylna lampa czy podwójny amortyzator. Klasyka w esencji! / Triumph Scrambler Szosowy XC jest zwinny i żywiołowy. Mógłby jednak mieć większy prześwit w złożeniu. / Triumph Scrambler

REKLAMA

REKLAMA

Scrambler 1200 w swoim żywiole. Ta maszyna kocha boczne drogi.

XE to spory kawał maszyny. Ma o 30 mm wyższą niż XC kanapę, szerszą o 65 mm kierownicę i o 40 mm większy rozstaw osi. Jest też wyposażony w dłuższy wahacz i ma bardziej płaski kąt główki ramy. Na zachowanie w terenie wpływa także świetna kontrola trakcji, która dopuszcza do 50% uślizgu i przydaje się na stromych podjazdach. Mało tego – montowana jedynie w wersji XE jednostka IMU umożliwia pracę ABS-u na winkle, ale też dopuszcza kontrolowane drifty w złożeniu. Super! Jednak muszę pamiętać, że elektroniczne systemy wsparcia nie uchronią mnie przed glebą i że jeśli się przydarzy, będzie mnie boleć, a i maszyna straci na urodzie. Mam tego świadomość, co nie zmienia faktu, że bawię się doskonale; do tego stopnia, że nie zauważam, iż czas na tej maszynie płynie bardzo szybko.

Asfalty wołają!

Kolejny dzień wita nas słońcem. W nocy wszystkie maszyny dostały Metzelery Tou­rance. Zanim ruszymy, trochę uwagi poświęcam elektronice i akcesoriom Scramblera 1200. Lista jest długa, ograniczam się więc do najważniejszych: pięć trybów jazdy (XE: sześć), tempomat, przyciemniany wyświetlacz TFT z niezliczonymi opcjami prezentacji informacji i dwoma schematami do wyboru, sterowanie minidżojstikiem, zintegrowany system sterowania dla kamer GoPro, Blue­tooth do łączenia się z nawigacją, telefonem komórkowym i odtwarzaczem MP3, a także światła LED, podświetlane przełączniki i grzane manetki. Pierwszy raz widzę taki pakiet w maszynie stylizowanej na retro.

Ruszamy w trasę, dziś czekają nas asfalty. O ile w terenie osiągi zeszły na plan drugi, o tyle na szosie nie można pominąć tej sprawy. Skupmy się więc na silniku.

REKLAMA

Heble trochę na wyrost

Pracujący nad jego zestrojeniem inżynierowie za cel postawili sobie dobrą reakcję na gaz i spontaniczne wkręcanie się na obroty. Plan się powiódł: udało się uzyskać 90 KM przy 7400 obr/min i 110 Nm przy 3950 obr/min. Silnik jest mocny, chętnie wchodzi na obroty i porządnie ciągnie już od samego dołu. Trochę brak mi w nim znanego z Bonneville’a i Speedmastera kojącego pulsowania, ale coś za coś. Niższe niż w Bonnie i Speedmasterze masy wirujące dają skutek w postaci bardziej spontanicznych reakcji na ruchy prawej dłoni. Przekłada się to na masę frajdy podczas śmigania po krętych drogach. Brytole dłubnęli też przy ramie. Podobno od tej z Bonneville’a T120 różni się ona aż w 80%.

Scrambler 1200 to kawał maszyny, mimo że trudno to stwierdzić na pierwszy rzut oka. / Triumph Scrambler

Ile można dostać za 4100 zł

Mimo wyglądu i manier dżentelmenów, obie wersje Scramblera 1200 dobrze Radzą sobie i na bocznych drogach, i w terenie.

Także w sprawie hamulców nie poszli na żadne kompromisy. Maszyna dostała z przodu dwie tarcze z zaciskami M50 monoblock Brembo. Te świetne heble są doskonale dozowalne i działają bardzo stabilnie. W tym przypadku trochę na wyrost, bo za sprawą elektronicznego ogranicznika Scrambler 1200 rozpędza się „tylko” do 177 km/h. Zdaniem ekipy z Hinckley maszyny z tego segmentu jeżdżą zwykle po normalnych drogach, więc więcej nie potrzebują. Niby ma to sens, niemniej jednak lekki niesmak pozostał.

Mimo tych drobiazgów, jazda na każdej z wersji sprawiła mi mnóstwo radości. Obie maszyny prowadzi się lekko i swobodnie. Niemniej miałem kłopoty z odpowiedzią na pytanie, czy XE, czy XC lepiej radzi sobie na szosie. Musiałem chwilę zastanowić się nad odpowiedzią. Wyszło mi, że jeśli najważniejszy jest dla ciebie komfort, powinieneś wybrać wersję XE. Jej zawiasy wygładzają bowiem niemal wszystkie nierówności nawierzchni. Jest to jednak wersja mniej poręczna i z powodu dłuższych skoków zawieszeń nie tak stabilna, jak XC. Na szczęście te przypadłości są na tyle mało istotne, że po krótkim czasie przestaniesz zwracać na nie uwagę.

Kokpit dostarcza wielu informacji, jest czytelny oraz nowoczesny, a mimo to utrzymany w tym samym klasycznym klimacie, co maszyna. / Triumph Scrambler Jeden kciuk – wiele funkcji: guzik grzania manetek, klawisz menu (M) i minidżojstik (obok klaksonu) do obsługi komputera pokładowego. / Triumph Scrambler

REKLAMA

REKLAMA

A jak mają się sprawy z kasą? XE kosztuje 63 300 zł, czyli o 4100 zł więcej niż bardziej szosowa wersja XC. Za tę kwotę dostajesz o 50 mm większe skoki zawieszeń, ale także m.in. ABS na winkle, kontrolę trakcji, która dostosowuje się do głębokości złożenia motocykla, jeden tryb jazdy więcej, grzane manetki, handbary, wyższe mostki kierownicy i fajniejsze malowanie. To sporo jak na tę kwotę.

Zobacz także:

Konkurencja nie śpi - oto Ducati Scrambler 1100 kontra BMW R nineT Scrambler

Mniejszy nie znaczy gorszy - Benelli Leoncino 500 daje mnóstwo radości

Czy jesteś gotowy?

Powiem wprost: jeszcze nigdy nikt nie wypuścił tak uniwersalnego, tak nowoczesnego motocykla w tak ponadczasowym, klasycznym opakowaniu. Nie mam wątpliwości, że Scrambler 1200 to genialna maszyna. Pytanie: czy motocykliści są już na nią gotowi?

Dane Techniczne Triumph Scrambler 1200 XC [XE]
Silnik: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, dwa wałki wyrównoważające, rozrząd SOHC, wałek rozrządu napędzany łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 2 x 44 mm, regulowany katalizator.
Elektryka: alternator 540 W, akumulator 12 V/10 Ah.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch.
Średnica cylindra x skok tłoka 97,6 x 80 mm
Pojemność skokowa 1200 cm3
Stopień sprężania 11:01
Moc maks. 90 KM (66,2 kW) przy 7400 obr/min
Maks. moment obrotowy 110 Nm przy 3950 obr/min
rama: rurowa ze stali.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, średnica goleni 45 [47] mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn oraz tłumienie od- i dobicia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, dwa amortyzatory, regulowane napięcie wstępne sprężyny oraz tłumienie od- i dobicia.
Hamulce: przód – dwie tarcze, śr. 320 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, śr. 255 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS.
Koła szprychowe z aluminiowymi felgami
Rozmiary felg p/t 2,15 x 21 / 4,25 x 17
Rozmiary opon p/t 90/90 21 / 150/70 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1530 [1570] m
Kąt główki ramy 64,2 [63,1]°
Wyprzedzenie 121 [129,2] mm
Skoki zawieszeń p/t 200 [250] / 200 [250] mm
Wysokość kanapy 840 [870] mm
Masa na sucho 205 [207] kg
Poj. zbiornika paliwa 16 l
Cena od 59 200 zł [od 63 300 zł]

zobacz galerię

Zobacz również:
Harley-Davidson Forty-Eight vs Indian Scout Bobber vs Triumph Bonneville Bobber Black. Która z tych maszyn najlepiej łączy styl z radość z jazdy?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij