[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Triumph Street Triple RS w teście długodystansowym.

Nawet się nie obejrzysz i uzależnisz się od jazdy Triumphem Street Triplem w najbardziej wypasionej wersji RS. Zobacz jak ta maszyna sprawowała się w naszym długodystansowym teście.

Sezon 2019 zaczął się dla Triumpha bardzo ciekawie: jego trzycylindrowe silniki o pojemności 756 cm3 trafiły do motocykli startujących w mistrzostwach świata Moto2, a dysponujący tą samą jednostką napędową naked Street Triple RS trafił – i to na cały sezon! – do naszej redakcji.

Ten niepozorny naked ma w sobie pewien kapitalny dar – błyskawicznie uzależnia. Dźwięk rzędowej trójki wkręcanej na wysokie obroty jest nie do podrobienia. Osobiście go uwielbiam. A jeśli do tego dodać mocny środkowy zakres (świetny na miasto), precyzję prowadzenia godną skalpela oraz jadowite, znakomicie dozowalne hamulce, to poczujesz się jak w raju. Do tego dochodzi całkiem wygodna pozycja za kierownicą (mimo 190 cm wzrostu mieszczą mi się kolana) oraz kanapa niemasakrująca dolnej części pleców.

REKLAMA

REKLAMA

Wielbiciel obrotów

Silnik Street Triple’a RS łączy ogień z wodą: uwielbia wysokie obroty (moc maksymalną 123 KM osiąga przy 11 700 obr/min, a maksymalny moment obrotowy 77 Nm zaledwie o 900 obr/min niżej), ale ich nie wymaga. Wysoka kultura pracy, bardzo dobra elastyczność (możesz jechać 40 km/h na ostatnim biegu i przyspieszyć bez szarpania) oraz niewielkie reakcje na zmianę obciążenia to jego kolejne atuty. Nic więc dziwnego, że gdy tylko zrobiło się cieplej, zużycie paliwa wyraźnie wzrosło – mocniej poganiany potrafi spalić nawet ponad 8 l/100 km. Z drugiej strony, kiedy wiosenny chłód i deszcz wymusiły delikatniejsze traktowanie manetki gazu, spalanie spadło poniżej 5,5 l/100 km, a złamanie granicy 5 l nie wymagałoby jakiegoś wielkiego wysiłku.

Wyświetlacz TFT o przekątnej 5 cali ma dobry kontrast i jest czytelny również w pełnym słońcu. Wszystkie systemy wspomagające (kontrola trakcji i ABS) można wyłączyć. Niestety, system nie zapamiętuje ustawień.

 

Zobacz też: Triumph Thruxton RS - ewolucja legendy

Znakomitą okazją do tego może być temperatura w okolicach +10O i deszcz. Powód jest prosty – fabryczne opony Pirelli Diablo Supercorsa SP. W takich warunkach nie wzbudzają one zaufania, co więcej, tył potrafi znienacka zerwać przyczepność. Wtedy docenisz pomoc rozbudowanej elektroniki z kontrolą trakcji i trybem Rain na czele. Ograniczona moc wraz z maksymalnie łagodną reakcją na gaz szczególnie początkującym poprawią samopoczucie. Będzie ono tym lepsze, że kontrola trakcji odetnie moc nawet w razie mocniejszego otwarcia przepustnic na mokrym bruku czy na przejeździe kolejowym. Do tego w odwodzie masz jeszcze ABS. Bezpieczniej chyba nie można...

REKLAMA

Jazda w deszczu oznacza jeszcze jedno: mokre i brudne plecy. Wąski zadupek bajerancko wygląda, ale nie jest w stanie zatrzymać strugi wody spod koła.

Pozory mylą – Triumph nie rzuca się w oczy i potrafi być łagodny jak owieczka. Mimo to łatwo zamienić go w chuligana!

 

Wystarczy nie przeszkadzać

RS – o co z nim chodzi? Za niemałą dopłatą do wersji podstawowej (11 000 zł) dostajesz: w pełni regulowane zawieszenia – widelec upside-down Showa oraz amortyzator Öhlins STX40 – sprzęgło antyhoppingowe, quickshifter, czterotłoczkowe zaciski Brembo M50, radialną pompę hamulcową, wyłączany ABS, tryby Sport, Track i Rider, laptimer, a także kolorowy wyświetlacz TFT. Sporo!

Street Triple najlepiej czuje się na krętych, równych drogach oraz w mieście. Sportowo zestrojone zawieszenia zapewniają genialną stabilność zarówno na prostych, jak i w złożeniach. Niska masa oznacza bardzo dobrą  poręczność. Docenisz ją zwłaszcza w naprzemiennych winklach – temu motocyklowi wystarczy nie przeszkadzać.

REKLAMA

REKLAMA

Joystick pod włącznikiem kierunkowskazów to nawigacja po menu. Mapę zapłonu możesz zmienić przyciskiem M nawet w czasie jazdy.
Zaciski brembo to potęga! Wzorowa dozowalność i siła hamowania, a do obsługi klamki wystarczy zaledwie jeden palec.
Amortyzator Öhlins STX40 jest zarezerwowany dla wersji RS. W czasie jazdy czuć wyraźną przewagę nad tylnym zawiasem wersji podstawowej.

 

Zobacz też: Norma Euro 5  w motocyklach - z czym to się je?

Ze względu na słabą ochronę przed wiatrem (miniowiewka nad lampą) na autostradzie się zmęczysz. Powyżej 140 km/h rozpoczyna się walka, a przy 180 km/h chce ci urwać głowę, choć to jeszcze nie koniec możliwości maszyny... Pocieszeniem podczas dalszych wyjazdów będzie zbiornik paliwa o pojemności 17,4 litra. Nawet jeśli się spieszysz, będziesz tankował co 200 km, a jeśli postanowisz podziwiać krajobrazy, to teoretycznie na jednym baku przejedziesz grubo ponad 300 km. Sezon dopiero się rozkręca, dlatego na razie na liczniku nakręciliśmy nieco ponad 3200 km.

Problemy? Na razie jeden: zgubiona tablica rejestracyjna, ale to zupełnie inna historia.

 

Dane teczniczne: Triumph Street Triple RS
Silnik: chłodzony cieczą, trzycylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, cztery zawory na cylinder, wtrysk paliwa.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 78 x 53,4 mm
Pojemność skokowa 765 cm3
Stopień sprężania 12,7 : 1
Moc maks. 123 KM (90 kW) przy 11 700 obr/min
Maks. moment obr. 77 Nm przy 10 800 obr/min
Rama aluminiowa
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, śr. goleni 41 mm, pełna regulacja, skok 115 mm, tył – dwuramienny wahacz, centralny amortyzatory, pełna regulacja, skok 131 mm.
Hamulce: przód – 2 tarcze, śr. 310 mm, radialne zaciski 4-tłoczkowe, tył – 1 tarcza, śr. 220, zacisk 1-tłoczkowy, ABS.
Rozmiary opon p/t 120/70-17 / 180/55-17
WYMIARY I MASY  
Długość 2065 mm
Rozstaw osi 1410 mm
Wysokość kanapy 825 mm
Masa na sucho 166 kg
Poj. zbiornika paliwa 17,4 l
Cena (2019) 50 900 zł

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Zanim przyszła wiosna Dominar 400 przejechał w naszym teście dokładnie 7078 km. Ten dystans przetrwał w zaskakująco dobrym stanie. Czy polubił polską zimę? Czy zaprzyjaźnił się z rdzą? Ciekawy? Czytaj dalej.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA