Triumph Thruxton RS kontra Kawasaki Z 900 RS Cafe - test porównawczy, pomiary, osiągi

Oba są piękne, oba w podobnym klasycznym stylu. Do pojedynku stają dwa współczesne Cafe Racery: Triumph Thruxton Rs i Kawasaki Z 900 RS Cafe. w tej rywalizacji bardziej od ułamków sekund liczą się emocje.

Spora moc, proste rozwiązania tech­niczne, umiar w nasyceniu elektroniką – takie są współczesne café racery.


Paradoksalnie nazwa café racer pochodzi z kraju, który trudno wyobrazić sobie bez popołudniowej herbatki (five o’clock tea), i to najlepiej z odrobiną mleka. Jak do tego doszło? Cofnijmy się do Londynu lat 60. To tu grupa zbuntowanej młodzieży spotykała się w Ace Café (knajpie istniejącej zresztą do dzisiaj), by pochwalić się przed kumplami własnoręcznie przerobionymi bike’ami o mocno podkręconych osiągach. Trasą wyścigów był sprint do najbliższego ronda i z powrotem. Nikt nie mógł wtedy przewidzieć, że długie zbiorniki paliwa, niskie połówki kierownicy, krótkie tłumiki lub ich brak oraz maleńkie owiewki po latach staną się ikonami stylu. Te motocykle zaczęto nazywać café racerami i tak już pozostało.

Jak to wygląda dzisiaj

Dzisiaj tylko najbardziej ortodoksyjni motocykliści budują swoje maszyny. Pozostali idą do salonu i wybierają motocykl w swoim stylu. Płynąc na fali nostalgii, postanowiłem sprawdzić, jak po ponad pół wieku od wyścigów na trasie Ace Café – najbliższe rondo spisują się współczesne café racery.
Pierwszym z reprezentantów tego gatunku jest angielski klasyk Triumph Thruxton RS. Po raz pierwszy pojawił się on w 2016 roku z nazwą Thruxton, by w chwilę później zadebiutować jako wyposażona w znakomite zawieszenia wersja R. Od tego roku jest dostępny RS, który od erki różni się nieco większą mocą (105 zamiast 97 KM). Druga z maszyn – Kawasaki Z 900 RS– ujrzała światło dzienne w 2018 roku, i to od razu w dwóch wersjach. To klasyczny naked bike, więc do porównania z Thruxtonem RS o wiele lepiej pasuje wersja z Café w nazwie, wyposażona w piękną owiewkę, niższą, stopniowaną kanapę i bardzo ładną, wygodną, ale wymagającą przyzwyczajenia kierownicę. Obie maszyny mają podobną moc (105 : 112 KM) i masę (220 : 218 kg).

Pora rozpocząć test. Tapicerowana zamszem jednomiejscowa kanapa Triumpha jest przy zbiorniku paliwa równie wąska jak ów zbiornik, przy czym nie jest to zarzut, bo siedzi się na niej wygodnie. Idylla trwa tylko do momentu, gdy spróbujesz schować kolana w przetłoczeniach zbiornika. Wtedy będziesz musiał przesunąć tyłek daleko do tyłu, co spowoduje, że pozycja za sterami stanie się tak samo oldskulowa, jak wygląd maszyny.

Jeśli pominąć wygląd, Thruxton jest bardzo nowoczesnym motocyklem. W porównaniu do starego Thruxtona, we wnętrzu RS-a prawie każdy element został zmodyfikowany. Nowe są tłoki, zmieniono kanały w głowicy, inne są czasy rozrządu, wał korbowy stracił na masie, przy czym to tylko początek wymienianki. Kuracja odchudzająca dała efekt w postaci dobrych 5 kg.

Kawasaki Z 900 RS Cafe

Triumph Thruxton RS, Kawasaki Z 900 RS CAFEFot. Rossen Gargolov
Kawasaki to jak najbardziej współczesny motocykl. Kilka fajnych pomysłów nadało mu ponadczasowy styl, dzięki czemu nie można mieć nawet cienia wątpliwości, że mamy do czynienia z najprawdziwszym café racerem.
Kawasaki Z 900 RS CAFE widok z tyłu, zegary, kierownicaFot. Rossen Gargolov
Owiewka Kawasaki jest mocowana do widelca. Przed pędem powietrza chroni tak sobie, ale wygląda obłędnie.
Kawasaki Z 900 RS CAFE silnikFot. Rossen Gargolov
Czterocylindrowy silnik to typowy przykład współczesnego czterocylindrowego „japończyka”, dopracowanego niemal do perfekcji.
Kawasaki Z 900 RS CAFE kanapaFot. Rossen Gargolov
Rzadki widok. Kanapa jest mocno stopniowana, więc pasażer da radę tylko na krótkich dystansach. Pasek pośrodku to relikt minionej epoki.
Kawasaki Z 900 RS CAFE silnik/kolektory wydechoweFot. Rossen Gargolov
Jak za dawnych lat. Cztery chromowane kolektory zdobią przód silnika Kawy. Norma Euro 5 nie zdołała tego zepsuć.
Kawasaki Z 900 RS CAFE silnikFot. Rossen Gargolov
DOHC to brzmi dumnie! Dwa wałki rozrządu Kawasaki w dużym czterocylindrowcu nikogo dzisiaj nie dziwią. Przed laty był to powód do dumy.

 

 

REKLAMA

REKLAMA

Nowy silnik jest mocniejszy

od poprzednika o 8 KM, tzn. osiąga moc 105 KM, ale też ma lepszy przebieg krzywej momentu obrotowego. Oznacza to większego kopa w środkowym zakresie. 112 Nm momentu obrotowego jest teraz dostępnych przy 4250 obr/min. Do tego dochodzą bardziej spontaniczne i dynamiczniejsze reakcje na gaz, będące efektem zastosowania lżejszego o 20% wału korbowego. W każdym razie jeśli zechcesz w pełni skorzystać z osiągów silnika, lepiej wrzuć o jeden bieg za wysoko niż za nisko, bo duży moment obrotowy w środkowym zakresie daje mnóstwo frajdy z jazdy. Pałowanie twina do odcięcia prawie na pewno nie wpadnie ci do głowy, bo nie pasuje do stylu Thruxtona RS.
Do dyspozycji masz trzy tryby jazdy: Rain, Road i Sport. W pierwszym kontrola trakcji, mimo że nie jest bombardowana informacjami z IMU, brutalnie i o wiele za wcześnie kastruje charakterystykę silnika, psując przyjemność z jazdy. Podobnie jest z trybem Road. Dlatego od razu postaw na tryb Sport, tym bardziej że doskonale pasuje on do sztywnego fabrycznego setupu zawieszeń. Z przodu masz do dyspozycji widelec Showa z pełną regulacją, a wahacz prowadzą, również w pełni regulowane, dwa amortyzatory Öhlinsa. Na pewno nie skłamię, jeśli powiem, że bez problemu poradzą sobie one również na torze. Praca ABS-u jest na tyle twarda, że szybko doprowadzi przedni kapeć (w tym przypadku jest to przyczepny Metzeler Racetec) do głośnego jęczenia.

Triumph Thruxton RS

Triumph Thruxton RS, Kawasaki Z 900 RS CAFEFot. Rossen Gargolov
Thruxton RS to balsam dla oka. Wszystko zaprojektowano w nim zgodnie z zasadami sprzed lat. A to, czego oczy nie widzą, np. wnętrze silnika, jest jak najbardziej współczesne.
Triumph Thruxton RS widok z tyłu / zegary / kierownicaFot. Rossen Gargolov
Kokpit Triumpha dumnie błyszczy w słońcu. Brawa za połączenie tradycji (analogowe zegary) z nowoczesnością (cyfrowe wyświetlacze).
Triumph Thruxton RS szprychowane kołaFot. Rossen Gargolov
Tylna piasta Triumpha to solidny kawał metalu. Wraz z zaplecionymi w niej szprychami ten detal wygląda znakomicie.
Triumph Thruxton RS kanapaFot. Rossen Gargolov
Standardowo kanapa Thruxtona jest jednomiejscowa. Ale za pomocą akcesoryjnego kitu można kanapę przystosować do jazdy we dwójkę.
Triumph Thruxton RS regulowane zawieszeniaFot. Rossen Gargolov
Od najlepszych. W Triumphie widelec jest dziełem Showa, a amortyzatory to Öhlinsy. Pełna regulacja obu zawiasów to oczywistość.
Triumph Thruxton RS zbiornik paliwaFot. Rossen Gargolov
Detale dodają stylu. Klips mocujący zbiornik Thruxtona oraz korek wlewu paliwa Monza, są nie do podrobienia.

 

Precyzyjnie, lekko, dyskretnie

Po przesiadce z jednej maszyny na drugą zbiornik Kawy wyda ci się dość szeroki, co nie jest zarzutem względem ergonomii. Końcówki kierownicy są umieszczone bardziej z tyłu i niżej niż w Thruxtonie RS, co powoduje, że nabiera ona nieco dziwnego kształtu. Oldskulowo wyglądająca kanapa sprawia wrażenie wyprodukowanej w latach 50. XX wieku. Gdy posadzisz na niej tyłek, odniesiesz wrażenie, że jest ona bardzo niska. Jednak w rzeczywistości kąt ugięcia nóg w kolanach nie jest tak duży, jak mogłoby się wydawać, dzięki czemu dłuższe przeloty nie są problemem.

Po ruszeniu szybko docenisz charakterystykę czterocylindrowca. Przyspieszanie na najwyższym biegu nawet od 2000 obr/min idzie jak po maśle. W środkowym zakresie silnik zapewnia mocnego kopa i bez oporów wkręca się do pięciocyfrowego zakresu, przy czym od 6000 obr/min nie szczędzi mocnych wibracji. Skrzynie biegów to dwie różne bajki. O ile przełączanie biegów w Triumphie sprawia wrażenie nieco twardego, o tyle 6-biegowa skrzynia Kawasaki pracuje jak od lat przyzwyczaiły nas przekładnie tej firmy: precyzyjnie, lekko, dyskretnie.

ABS Kawy wkracza do akcji wcześnie i bardziej miękko, co jednak nie zmienia tego, że podczas ostrego hamowania motocykl zaczyna zachowywać się nerwowo i w ekstremalnej sytuacji potrafi unieść tylne koło. Winą za to obarczyłbym dość miękkie w porównaniu z Triumphem zestrojenie widelca. Maszyna jeszcze łatwiej pozwala składać się w kombinację zakrętów. Radość z jazdy pryska szybko, gdy śruby w podnóżkach zaczną szlifować asfalt.

REKLAMA

Początkowo w Kawie spodobają ci się skuteczne hamulce. Ale po kilku przesiadkach z motocykla na motocykl docenisz, że te w Thruxtonie są lepiej dozowalne. To dlatego, że Brytyjczycy postawili na zaciski Brembo Monoblock M50, które wgryzają się w dwie tarcze hamulcowe o średnicy 310 mm. W obu maszynach klamki są oczywiście regulowane, a do ich obsługi spokojnie wystarczą dwa palce.

Jeszcze bardziej klasycznie: Kawasaki W 800 kontra Royal Enfield Interceptor

 

Kawasaki Z 900 RS Cafe

Triumph Thruxton RS

SILNIK    
Budowa czterocylindrowy, czterosuwowy, rzędowy dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy
Śr. gardzieli wtrysku 4 x 36 mm 2 x 44 mm
Sprzęgło wielotarczowe, mokre, z antyhoppingiem wielotarczowe, mokre, z antyhoppingiem
Śr. cylindra x skok tłoka 73,4 x 56,0 mm 97,6 x 80,0 mm
Pojemność skokowa 948 cm3 1197 cm3
Stopień sprężania 11,8:1 12,1:1
Moc maksymalna 112 KM (82,0 kW) przy 8500 obr/min 105 KM (77,0 kW) przy 7500 obr/min
Maks. moment obrotowy 99 Nm przy 6500 obr/min 112 Nm przy 4250 obr/min
PODWOZIE    
Rama kratownicowa ze stali podwójna kołyskowa ze stali
Śr. goleni widelca upside-down 41 mm 43 mm
Śr. tarcz ham. p/t 300/250 mm 310/220 mm
Systemy wspomagające ABS, kontrola trakcji ABS, kontrola trakcji
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17 / 5,50 x 17 3,50 x 17 / 5,00 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17 120/70 ZR 17 / 160/60 ZR 17
Opony Dunlop GPR-300 J Metzeler Racetec RR
WYMIARY I MASY    
Rozstaw osi 1470 mm 1415 mm
Kąt główki ramy 65,0° 67,2°
Wyprzedzenie 98 mm 92 mm
Skoki zawieszeń p/t 120/140 mm 120/120 mm
Wysokość kanapy1 825 mm 810 mm
Masa z paliwem1 218 kg 220 kg
Ładowność1 178 kg 212 kg
Poj. zbiornika paliwa 17,0 l 14,5 l
Przeglądy co 12 000 km 16 000 km
Cena 49 900 zł 68 150 zł
1 – pomiary własne    

 

WYKRESY MOCY I MOMENTU OBROTOWEGO*

Triumph Thruxton RS, Kawasaki Z 900 RS CAFE wykres mocy i momentu obrotowegoMotocykl
Niemal od obrotów biegu jałowego Triumph generuje znacznie więcej mocy i momentu obrotowego niż Kawa. Nie jest to zaskoczenie, bo silnik ,,anglika” ma większą o 25% pojemność skokową. W wykresie momentu Triumpha widać załamanie między 4500 a 6000 obr/min. W praktyce jest ono prawie niewyczuwalne, ponieważ przez cały czas do dyspozycji masz ponad 100 Nm. Mimo że maszyna zielonych wkręca się na znacznie wyższe obroty i ma krótsze przełożenia, nie jest w stanie zatuszować niższej pojemności. Na pełnym obciążeniu do tylnego koła dociera do 10 KM (przy 120 km/h) mniej.

 

POMIARY WŁASNE

   
 

Kawasaki Z 900 RS Cafe

Triumph Thruxton RS

Prędkość maks.* 230 km/h 217 km/h
Przyspieszenia    
0–100 km/h 3,5 s 3,8 s
0–140 km/h 5,8 s 6,2 s
0–200 km/h 14,7 s 14,3 s
Elastyczność    
60–100 km/h 4,3 s 4,4 s
100–140 km/h 4,5 s 4,3 s
140–180 km/h 5,5 s 5,5 s
Zużycie paliwa    
Szosa 4,4 l/100 km 4,3 l/100 km
Zasięg Szosa 395 km 345 km
* – dane producenta    

 

Tak czy inaczej: styl górą!

Pora odpowiedzieć sobie na tytułowe pytanie: kawa czy herbata? Za Kawą przemawiają niższa cena, ale także większa przydatność do codziennej eksploatacji. Kawa Z 900 RS jest motocyklem gwarantującym maksimum przyjemności z jazdy i zachowującym styl. Urok Triumpha polega na jakości wykonania oraz udanym zestawieniu zwartej konstrukcji, znakomitych zawieszeń i potężnego silnika. Angielski bike reprezentuje starą szkołę, co nie oznacza, że jest staroświecki.

Triumph Thruxton RS, Kawasaki Z 900 RS CAFEFot. Rossen Gargolov

 

Kawasaki Z 900 RS CAFÉ

Tak, wiem, w tym teście nie dałem się ponieść emocjom. Cechy praktyczne zdecydowały o zwycięstwie Kawy. Jest to bowiem tańsza, mocniejsza i szybsza. Na dodatek poręczniej się prowadzi, a z salonu wyjeżdża z dwuosobową kanapą, co pozwala zabrać pasażera lub bagaż.

Triumph Thruxton RS

Papierowe dane pozbawiły Thruxtona zwycięstwa. Jeśli stawiasz przede wszystkim na styl i emocje, suche dane nie będą miały decydującego znaczenia i wybierzesz właśnie Triumpha. Na bank upewnią cię w tym klasyczny wygląd i lśniące w słońcu wydechy. Sposób, w jaki twin masuje twoje ciało i duszę, nie ma sobie równych.

zobacz galerię

Zobacz również:
Japończycy z Suzuki nowego V-Stroma 1050 nazywają „master of adventure”, czyli mistrz przygody. Czy wygląd nawiązujący do DR Biga, poprawiona elektronika i zawieszenia wystarczą do dobrej zabawy w każdych warunkach? Sprawdzam.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA