[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
1.0

Vespa S 125

Gdy w latach 60. i 70. polskie nastolatki ujeżdżały Komary i Simsony, ich rówieśnicy na Zachodzie mieli Piaggio Vespę 50. 38 lat później mamy następną eskę Vespy: S 125.

Vespa S 125 jest krewną LX-ów 50 i 125, z którymi łączą ją samonośna karoseria, silniki oraz niektóre elementy podwozia. S 50 była napędzana chłodzonym powietrzem dwusuwem o mocy 4,4 KM, S 125 zaś ma chłodzony powietrzem czterosuw, ale o mocy 10,3 KM. S 125 to także wiele nowych, własnych elementów. Skrócona, boczna owiewka, zredukowany przedni błotnik z chromowanym kapturkiem, nowa, wentylowana przednia tarcza hamulcowa oraz charakterystyczny, prostokątny reflektor powodują, że eska 125 wygląda na lżejszą, ale też mocniejszą.

REKLAMA





Na dużą pochwałę zasługuje podwozie. Dzięki wyraźnie sztywniejszemu tłumieniu, a przede wszystkim przedniemu amortyzatorowi, jazda Vespą jest niezwykłym przeżyciem – można na niej pokonywać zakręty z pochyleniami niemal takimi jak na przecinaku. A przy tym cały czas jeździec czuje, co się dzieje pod przednim kołem.

Na krętych drogach i w mieście wąska, lekka i superporęczna Vespa zapewnia dobry humor. Nie opuści on nawet skuteromaniaków o wzroście 190 cm. I oni bowiem nie będą narzekać na brak wygody.

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij