[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.0

Yamaha FZ1 Fazer (cz. 2)

Już niedługo Fazer będzie mógł odetchnąć z ulgą. 20 000 km nie zrobiło na nim żadnego wrażenia.

Fazer nie ma z nami łatwego życia, ale przecież nikt mu tego nie obiecywał. Ma tym trudniej, że znakomitą większość z prawie 21 000 km, jakie przejechał w ramach naszego testu długodystansowego, zrobił na polskim paliwie, a do tego po naszych dziurawych drogach. Dlatego zapadła decyzja o wymianie seryjnego amortyzatora na Öhlinsa YA628 (patrz ramka). To był strzał w dziesiątkę, tyle że kosztowny: 4353 zeta to niemało nawet za najbardziej wypasiony amorek. Docenią go ci, którzy dużo jeżdżą.

À propos zmian – nieco wcześniej trochę przystosowaliśmy sprzęta do turystyki. Gdy zegar pokazywał przebieg 12 120 km, Fazer dostał pełną owiewkę. Suche kolana to przyjemne uczucie. Niestety, coś za coś – w zakorkowanym mieście w upalny dzień wentylator chłodnicy dmuchał gorącym powietrzem w okolice krocza. Za to jazda w deszczu stała się przyjemniejsza. Ponieważ Fazer większość czasu spędzał w trasie – od gór, po morze – pełna owiewka była dobrym posunięciem.

REKLAMA


Öhlins i wszystko jasne 
 Motocykle Yamaha FZ1 Fazer 2009Po przejechaniu 14 300 km bez żalu pożegnaliśmy seryjny amor. Poszliśmy grubo – jego miejsce zajął Öhlins YA628. W końcu mogliśmy bez problemu zmienić napięcie wstępne sprężyny za pomocą pokrętła (sprzętem jeździ kilku jeźdźców, często z pasażerem i/lub kuframi). Walka z kluczem hakowym odeszła w niepamięć. Oprócz tego poprawiła się precyzja prowadzenia – prędkość w winklach wzrosła. Seryjny amorek na naszych drogach dość szybko kapitulował – najbardziej nie lubił krótkich, następujących po sobie, poprzecznych nierówności. Wtedy opona traciła kontakt z nawierzchnią. Po założeniu Ohlinsa ta przypadłość zniknęła. Fazer prowadził się jak przyklejony. Tylko czy przeciętny polski biker jest w stanie wyskoczyć z 4353 zeta?  

Europa, XXI wiek
Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda! – chciałoby się zaśpiewać. Jakieś 25 km za Kartuzami, gdy motocykl zaczął się dziwnie prowadzić, nie było mi do śpiewu. Droga pełna winkli, a tu tył coraz bardziej pływa. Powód banalny – w oponie pojawił się ostry metalowy element. Wbijam do najbliższego wulkanizatora: – W motocyklu? Motorów nie robimy. Jedź pan do Bytowa (ok. 20 km dalej). OK, na stacji benzynowej zainwestowałem w piankę i jazda. Zadziałało tyle, co nic – dziura była duża. Mimo to jakoś doczołgałem się do Bytowa. Gość w Bytowie (do złudzenia przypominający Stanisława Tyma) uznał, że nie ma czasu na pitolenie (w sensie: ściąganie opony). Może połatać kołkiem zewnętrznym, a potem „Dojedziesz pan do warsztatu dla motorów. Gdzieś w Chojnicach jest”.

Banknot z Mieszkiem I zmienił właściciela i po 10 minutach roboty jazda dalej – przede mną prawie 60 km. Po drodze znowu zjazd na stację benzynową i pianka w oponkę. Chojnice welcome to. Jest i serwis. Koleś był mocno zdziwiony, że chcę, żeby ściągnął koło, załatał oponę i wyważył całość. – Dzisiaj nie dam rady– mówi – mamy czynne do 17. Wbiło mnie w glebę: była 16.20! – Przyjedź pan jutro, ale ze ściągniętym kołem, my nie mamy czasu na takie drobiazgi.

W Człuchowie okazało się, że z oponami do tira nie ma problemu, ale do motocykla... Prosta z pozoru sprawa znalazła finał następnego dnia w Miastku... (po znajomości, koszt 20 zł; sam odkręciłem koło). Europa Środkowa, XXI wiek, ponoć jest kryzys... – bez komentarza.


     
Wypełnienie owiewki po prawej stronie szpetnie oblazło. Dlaczego? To dobre pytanie.  8135 km: odkręciły się śruby zamków w kufrach. Poza tym walizki są OK – nie przeciekają, gdy pada, są dość pojemne.   Regularne smarowanie łańcucha na pewno przedłużyło życie zestawowi napędowemu.

Znów Micheliny
To był powód powrotu do fabrycznie zakładanych Michelinów Pilot Roadów – nie będziemy przecież jeździć na kołkowanej oponie. U wrocławskiego dealera Yamahy kosztowało to 100 zł.

Fazer na Maxxisach Presa Sport przejechał 9408 km. Dały radę – przyczepności nie zabrakło ani w czasie mrozu, ani na mokrym. Dawały lepsze niż Micheliny wyczucie przodu, a także były bardziej neutralne. Tyle że po przejechaniu ok. 5000 km przy prędkościach pomiędzy 60 a 75 km/h kierownica łapała shimmy. Pewnie amortyzator skrętu załatwiłby sprawę.



Heble nie te
Po 14 694 km wymiękły przednie klocki hamulcowe (patrz odcinek 1, MOTOCYKL 6/2009, lub link) – założyliśmy Ferodo Platinium. To nie był najlepszy wybór. Precyzja hamowania wyraźnie się pogorszyła. Zniknął wyraźny punkt zadziałania, a do obsługi klamki była potrzebna większa siła. W czasie przeglądu wymieniono płyn i odpowietrzono cały układ. Zobaczymy, na ile (i czy w ogóle) coś to zmieni.

Całkiem nieźle trzyma się zestaw napędowy. Smarowanie co mniej więcej 700 km oraz dbałość o zalecany naciąg łańcucha najwyraźniej przyniosły efekt. Chwali się to tym bardziej, że nasz Fazer dysponuje pokaźnym stadem 153,4 KM przy 11 257 obr/min (to o 3,4 KM więcej niż podaje fabryka). Wiemy to dzięki pomiarowi na hamowni Ratka Motocykle, dokonanemu w czasie „Motocyklowej niedzieli na stacjach BP” w Gdyni. Przyjmowaliśmy zakłady, czy zestaw napędowy wytrzyma jeszcze prawie 5000 km do końca testu.

REKLAMA

REKLAMA

Po 20 990 km średnie spalanie wynosi 7,36 l/100 km. Sporo jeździmy po mieście, a w trasie (szczególnie na autostradach) każdy lubi odwinąć. Na paliwo do tej pory wydaliśmy jakieś 6600 zł. W następnym odcinku znajdziecie wyniki sekcji zwłok, czyli rozbiórkę silnika oraz pomiary zużycia podzespołów.

REKLAMA
Pierwsza część testu: link
Trzecia część testu: link

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij