[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.8

Yamaha Tracer 900 GT

Serce i rozum najczęściej chcą czegoś odmiennego. Ale nie tym razem. Yamaha Tracer 900 GT jest połączeniem cech, które zadowolą zarówno wymagania rozsądku, jak też porwą serce i napompują je adrenaliną.

Mimo chłodu (jest tylko +5oC), rzędowa trójka napędzająca Yamahę Tracer 900 GT reaguje żywiołowo na każdy ruch manetki, nie szarpie nawet gdy schodzę w rejony niskich obrotów i wykazuje się świetną elastycznością.

W silniku wersji GT w porównaniu do zwykłego Tracera 900 niczego nie zmieniono. Pozostały te same atuty, np. mocny środkowy zakres obrotowy czy sporą chęć wkręcania się na wyższe obroty. Za sprawą mocnego środkowego zakresu nie ma potrzeby kręcić silnika do 10 000 obr/min. Już pierwsze metry na tym uniwersalnym turystyku, jeżdżącym na 17-calowych kołach, dowodzą, jak genialny silnik go napędza. Z tym że nie tylko on stanowi o sile Tracera 900 GT.

Fascynujący pakiet całościowy

Tracer 900 GT to udane połączenie sportu i turystyki. Węższa, a mimo to w dalszym ciągu szeroka, zwężająca się i krótsza aż o 10 cm (razem z handbarami) niż w modelu 2017 kierownica, zamocowana na wysokich mostkach, jest dobrze wyprofilowana. W siodle o wysokości 850 mm siedzisz wyprostowany w wygodnej pozycji. 18-litrowy zbiornik paliwa umiarkowanie rozchyla kolana.

Jest naprawdę komfortowo – niemal tak, jakby Yamaha była szyta na miarę. Do tego pasuje poprawiona kanapa (nowy kształt i wypełnienie), na której możesz wygodnie posadzić tyłek. Możesz też ją podnieść i przyjmiesz wtedy nieco bardziej pochyloną, aktywną pozycję za sterami.
Nawet jeśli masz około 170 cm wzrostu, nie będziesz mieć problemu z postawieniem stóp na ziemi. Niewygoda nie grozi ci także wtedy, gdy dobijasz do 190 cm – podnóżki są zamontowane dość nisko.

REKLAMA
Kolorowy wyŚwietlacz TFT wygląda dobrze, ale co ważniejsze jest czytelny i funkcjonalny. Centrum dowodzenia na lewej połówce kierownicy pozwala sterować kontrolą trakcji i tempomatem.

 

REKLAMA

REKLAMA

Tracer GT - dobry pomysł!

Od 2015 roku w Europie sprzedało się prawie 35 000 Tracerów 900. Motocykl przyjął się świetnie, ale gdy Yamaha przeprowadziła ankietę wśród właścicieli, okazało się, że Tracer jest za mało turystyczny! Odpowiedzią jest właśnie GT. Ma kufry, tempomat i grzane manetki. Tak jak w zwykłej wersji jest też dwustopniowa wyłączana kontrola trakcji, która dała o sobie znać już na pierwszym śliskim rondzie. Czy to wina dużego momentu obrotowego, czy raczej kapci Dunlop D 222 F?

Dłuższy o 6 cm aluminiowy bananowy wahacz zapewnia lepszą trakcję i stabilność podczas jazdy na wprost – przy 222 km/h GT z pustymi kuframi leci prosto jak strzała. A co z wibracjami silnika? Są odczuwalne w górnym zakresie obrotów, ale nie przeszkadzają.

Sterowane linką sprzęgło z antyhoppingiem pracuje leciutko i jest precyzyjnie dozowalne. Jedyna rzecz, do której można się przyczepić, to brak regulacji klamki sprzęgła. Z drugiej strony przydaje się ono tylko do redukcji, bo Tracer GT ma przecież seryjnie montowany quickshifter. Skrzynia pracuje płynnie i bez zacięć.

Za otwieranie przepustnicy odpowiada ride-by-wire, pracujący – tak jak w poprzednich Tracerach i w MT-09 – w trzech trybach: A (najbardziej żywiołowym), Standard (zrównoważonym) i B (łagodnym). W trybie A przygotuj się na mocne reakcje na zmiany obciążenia. Bardzo miękko, czasem nawet zbyt miękko pracuje tryb B, dlatego najczęściej będziesz pewnie korzystał z trybu Standard, który jest udanym kompromisem.

REKLAMA
Nowa kanapa, zestaw kufrów i uchwyty dla pasażera. Pojęcie wygody nabiera nowego znaczenia. Quickshifter w wyposażeniu standardowym to fajny bajer. Tym bardziej że działa świetnie.

 

Tracer potrafi pojechać bardzo dynamicznie, ale nie ma tu mowy o nerwowości. Prowadzi się poręcznie, ale stabilnie i bardzo pewnie. Nie jest ani ociężały, ani ciężki. Z wachą pod korek waży 215 kg. Kufry to 12 kg ekstra. Niewiele jak na turystyka.

Fajne jest to, że kiedy trzeba motocykl oferuje dużo frajdy. Amortyzator o sporym skoku (142 mm) dysponuje sporymi rezerwami. Przód jest nieco za miękki, co odczujesz głównie przy hamowaniu. Skuteczne i kąśliwe hamulce powodują, że dziób trochę nurkuje. Widelec upside-down ma co prawda pełną regulację, ale na wejściach w zakręty (zwłaszcza gdy dohamowujesz przed nim) nie zachowuje się całkiem neutralnie. Podejrzane w tej sprawie są opony.

 

REKLAMA

REKLAMA

GT = Gran Tourismo

Dobrze osłaniająca tułów przed wiatrem szyba jest regulowana w zakresie 50 mm za pomocą systemu, podobnego do tego w Ducati Multistradzie. Wystarczy do tego jedna ręka. Ramiona i szyja natomiast biorą na siebie sporo wiatru nawet w najwyższej pozycji szyby. Łyżką dziegciu jest hałas za szybą. Dobrze wytłumiony kask i stopery do uszu są tu więc dobrym pomysłem.

Nie mogę się przyczepić również do wykonania Tracera – jest wzorowe. Kokpit ma czytelny wyświetlacz TFT o dużym kontraście. Wady w tym motocyklu to towar deficytowy. Jedyny zarzut na teraz to pojemność kufrów – nie mieszczą kasku integralnego. 22 litry to za mało. Dobrze, że są łatwe w obsłudze (zakładanie i zdejmowanie).

Jeśli szukasz przemyślanego motocykla do wszystkiego za 55 000 zł, Tracer 900 GT to mocny kandydat. Tak podpowiadają i serce, i rozum!

Na prawej połówce kierownicy umieszczono pokrętło do obsługi menu kokpitu.

REKLAMA

REKLAMA

Dane techniczne Yamaha Tracer 900 GT

Silnik chłodzony cieczą, trzycylindrowy, rzędowy, wałek wyrównoważający, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchami, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miska olejową, wtrysk paliwa, śr. gardzieli 3 x 41 mm.
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch O-ring.
Śr. cylindra x skok tłoka 78 x 59,1 mm
Pojemność skokowa 847 cm3
Stopień sprężania 11,5:1
Moc maks. 115 KM (84,6 kW) przy 10 000 obr/min.
Maks. moment obr. 88 Nm przy 8500 obr/min
Rama grzbietowa z odlewu aluminium.
Zawieszenia przód – widelec upside-down, śr. goleni 41 mm, regulacja napięcia wstępnego sprężyn i tłumienia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, centralny amortyzator z systemem dźwigni, reg. wstępnego napięcia sprężyny oraz tłumienia odbicia.
Hamulce przód – dwie tarcze, śr. 298 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, śr. 245 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS.
Opony p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
Rozstaw osi 1500 mm
Kąt główki ramy 66o
Wyprzedzenie 100 mm
Skoki zawieszeń p/t 137/142 mm
Masa na sucho 215 kg  
Poj. zbiornika paliwa 18/2,8 l
Cena 54 900 zł

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij