REKLAMA

Yamaha XSR 700 XTribute vs Husqvarna Svartpilen 701, czyli dwie drogi do celu [TEST]

Husqvarna Svartpilen 701 i Yamaha XSR 700 Xtribute robią wrażenie - nie przejdziesz obok nich obojętnie. Silniki testowanych maszyn zdążyły ostygnąć, a my nadal stoimy obok i dzielimy się wrażeniami.

Obok Husqvarny Svartpilen 701, jak i Yamahy XSR 700 XTribute nie da się przejść obojętnie i to niezależnie od upodobań. Maszyny wzbudzają emocje i po prostu rzucają się w oczy. To, czy się podobają, to inna sprawa, faktem jest, że nie da się ich nie zauważyć. Co jeszcze je łączy? To, że celują w styl retro i starają się wywołać wrażenie, że zredukowano je do najistotniejszych, niezbędnych do jazdy elementów.

Husqvarna Svartpilen 701 ma nasuwać skojarzenie z wyścigowymi maszynami do amerykańskiego flat tracku, czyli ze sprzętami ścigającymi się po ubitych torach ziemnych. Wyrazista facjata z okrągłym dzielonym reflektorem i odważnie strzelający w górę zadupek z ładnie wkomponowaną kanapą pasażera dość dobrze naśladują wzorzec.

Widać, że kolesie z Husqvarny mocno się przyłożyli, by nadać Svartpilenowi indywidualny charakter. Mimo iż maszyna bazuje na ­KTM-ie 690 Duke’u, pochodzącym z rodzimego koncernu, designerzy ominęli czającą się przy przedsięwzięciach tego typu pułapkę, polegającą na wymianie kilku części i lekkim upiększeniu.

Svartpilen jest inny: nie sprawia wrażenia sztucznego, jest za to na wskroś logiczny i doskonałe poskładany. Jego kształty są przemyślane do najmniejszego detalu.

Husqvarna Svartpilen 701 - jak jeździ?

Przy czym Svartpilen 701 jest harmonijny. Krótki komin z prawej celuje w niebo pod takim samym kątem, jak biegnąca nad nim krawędź w bocznej osłonie. Linia zbiornika paliwa biegnie do kanapy i dalej nad panelem bocznym oraz podnóżkiem pasażera do mocowania tłumika.

Przy czym konstruktorów jakby w ogóle nie interesowało, czy efekt trafia w czyjś gust, czy nie. Pochwały za zamiłowanie do detali, za konsekwencję, za niemal artystyczną harmonię. Jedynie z prawej strony poniżej zbiornika oko wyłapuje stylistyczny zgrzyt – nie do końca uporządkowany osprzęt i okablowanie mocarnego singla o pojemności 693 cm3.

husqvarna svartpilen 701Fot. Rossen Gargolov
Husqvarna Svartpilen 701
Jednocylindrowy Husky ma wyraźnie bardziej sportowy charakter, co podkreśla między innymi spory prześwit. Aby zacząć rysować podnóżkami po asfalcie, trzeba się złożyć naprawdę głęboko.
husqvarna svartpilen 701Fot. Rossen Gargolov
Mocne serce. Gruby kolektor wydechowy, praktyczne okienko do sprawdzania poziomu cieczy chłodzącej, a do tego trochę kabli i wtyczek.

Dane techniczne - Husqvarna Svartpilen 701

Silnik: chłodzony cieczą, jednocylindrowy, czterosuwowy, 693 cm3, 75 KM przy 8500 obr/min, 72 Nm przy 6750 obr/min, rama: kratownicowa z rur stalowych, widelec upside-down, centralny amortyzator z systemem dźwigni, rozstaw osi 1436 mm, z przodu jedna tarcza hamulcowa o średnicy 320 mm, z tyłu jedna tarcza hamulcowa o średnicy 240 mm, wysokość kanapy 835 mm, opony przód 110/70 R 18, tył 160/60 R 17, masa z paliwem 167 kg, pojemność zbiornika paliwa 12 l, cena 44 350 zł

 

REKLAMA

REKLAMA

Yamaha XSR 700 XTribute - jak jeździ?

Konkurent, czyli Yamaha XSR 700 XTribute, odwołuje się do legendarnego XT 500, czego ślad widać w nazwie. Owe nawiązania to płaska kanapa, podwyższona kierownica enduro z poprzeczką, harmonijkowe osłony na lagach widelca oraz wysoko poprowadzony, fajnie wyglądający, ale i kosztowny (akcesoryjny) wydech Akrapoviča.

Obrazu dopełnia malowanie, które – za sprawą przypominającego szczotkowany metal lakieru i odpowiednio dobranych akcentów kolorystycznych – faktycznie nawiązuje do prekursora motocykli enduro.

Niestety, w przeciwieństwie do Svartpilena, twórcy Yamahy poszli na skróty i zastosowali melanż różnych podzespołów. W efekcie osiągnęli niezbyt harmonijną całość. Cierpiał na to już XSR 700, zbudowany na bazie MT-siódemki, a w wersji XTribute jeszcze mocniej rzuca się to w oczy.

Gdy patrzę na tę maszynę z boku, mam nieodparte wrażenie, jakby na sam środek jej ramy kołyskowej spadło coś ciężkiego. Opadający do tyłu zbiornik paliwa oraz zjeżdżająca do przodu kanapa tworzą załamanie, które nijak tu nie pasuje. Z drugiej strony nie ma co się zrażać, bo zza sterów tej obsuwy nie widać, a w czasie jazdy zasłaniają ją uda bikera. Co więcej, w ruchu Yamaha potrafi zabłysnąć. Trzeba tylko przyzwyczaić się do niezbyt aktywnej pozycji.

yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
Yamaha XSR 700 XTribute
Silnik naprawdę wiele potrafi, ale za sprawą zawieszeń i pozycji za kierownicą XSR lepiej się sprawdzi w czasie lajtowych wycieczek, a nie podczas szybkiej jazdy po winklach.
yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
Uwaga, wąż! Grube kable wijące się w okolicach główki ramy wyglądają niezbyt dobrze. Z pewnością dałoby się je dyskretniej poprowadzić.

Dane techniczne - Yamaha XSR 700 XTribute

Silnik: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, 690 cm3, 75 KM przy 9000 obr/min, 68 Nm przy 6500 obr/min, rama: pojedyncza, kołyskowa, ze stali, widelec teleskopowy, centralny amortyzator z systemem dźwigni, rozstaw osi 1405 mm, z przodu dwie tarcze hamulcowe o średnicy 282 mm, z tyłu jedna tarcza hamulcowa o średnicy 245 mm, wysokość kanapy 815 mm, opony p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17, masa z paliwem 192 kg, pojemność zbiornika paliwa 14 l, cena od 37 500 zł

 

REKLAMA

Yamaha XSR 700 XTribute vs Husqvarna Svartpilen 701 - porównanie silników

Na temat silnika CP2 Yamahy powiedziano już wiele dobrego. Kręci czyściutko w najniższym zakresie, jest mocny w środkowym, a w najwyższym to wręcz petarda. 75 KM mocy chyba nigdy nie zaserwowano lepiej, przystępniej i w sposób sprawiający tyle frajdy, jak w tym silniku.

Skoro o tym mowa, to na silniku Husqvarny Svartpilen 701 kładzie się pewien cień... Zapożyczony z Supermoto 701 jednocylindrowiec jest mocny jak sam diabeł. Generuje 75 KM przy 8500 obr/min, co czyni go najmocniejszym seryjnym singlem pod słońcem. Tyle tylko, że silnik ten wymaga bezwzględnego zaangażowania, co oznacza np. to, że musisz zapomnieć o spokojnym toczeniu się po miejskiej promenadzie.

Poniżej 3000 obr/min Svartpilen nawet na niższych biegach szarpie jak opętany, na czwórce i piątce zaś spokojniej robi się dopiero powyżej 4000 obr/min. Jeżeli nie lubisz kręcić ostro i wysoko, na bank cię to wkurzy, i to konkretnie. Mało tego – przepychanie się w korku oznacza pracę klamką sprzęgła.

yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
Przyciąga wzrok, ale liniom brak harmonii. Niestety taka jest cena, jaką XSR 700 płaci za swoje pochodzenie. Genów MT-07 nie dało się ukryć.
yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
Subtelna tylna lampa pochodzi z oferty akcesoryjnej i doskonale wpisuje się w styl sprzęta. Jej koszt to aż 690 zł. Akcesoryjny wydech Yamahy – dzieło Akrapoviča – i dobrze wygląda, i świetnie brzmi. Niestety, jego cena jest niemała – 5859 zł.


Agresywne zestrojenie silnika Husqvarny pasuje do Supermoto 701, ponieważ chodzi w nim przede wszystkim o jak najszybsze pokonanie kolejnego winkla. W maszynie takiej jak Svartpilen znacznie bardziej pożądana jest możliwość luzackiego płynięcia motocykla po drodze. Bo czasem chodzi przede wszystkim o to, by nacieszyć się jazdą, a nie tylko gnać na złamanie karku.

Żeby wszystko było jasne trzeba dodać, że gdy siądziesz za sterami Husqvarny Svartpilen 701 wcale nie nabierzesz ochoty na spokojną przejażdżkę. To, co powyżej, brzmi jak usprawiedliwienie, jednak usprawiedliwieniem wcale nie jest.

Kanapa nad wygodę przedkłada design i sportowe zacięcie. Dlatego jej komfort jest tylko odrobinę lepszy niż drewnianej kłody. Do tego regulowane zawieszenia mocno tłumią i nigdy nie tracą fasonu, gdy opony Pirelli MT 60 RS dochodzą do granic przyczepności.

Ponadto działający w górę i w dół quickshifter zmienia biegi szybko i bez przerywania ciągu. W efekcie Husqvarna pokazuje rogi, pazury i zieje ogniem, będąc przede wszystkim fabryką adrenaliny, na dalszy plan odsuwając turystyczno-spacerowe zapędy jeźdźca.

husqvarna svartpilen 701Fot. Rossen Gargolov
Nie każdemu się spodoba, ale nikt nie pozostanie obojętny. Sylwetkę Svartpilena cechują regularne linie i ostre kształty.
husqvarna svartpilen 701Fot. Rossen Gargolov
husqvarna svartpilen 701Fot. Rossen Gargolov
Sporo informacji i taka sobie czytelność. Kokpit Husqvarny wzbudza mieszane uczucia. Irytują drobne oznaczenia i niewygodne przyciski. Ładna tylna lampa. To głównie ją będą podziwiać konkurenci podczas gonitwy po krętych drogach.

 

REKLAMA

REKLAMA

Yamaha XSR 700 XTribute - słabe strony

Te maszyny są jak dzikus i dżentelmen odziani w eleganckie garnitury – wyglądają podobnie, lecz mają skrajnie różne maniery.

Co z tego, że silnik Yamahy to petarda, skoro zawieszenia za nim nie nadążają? Wygląda na to, że podczas ich strojenia kolesie odpowiedzialni za tłumienie odbicia myśleli o czymś innym. Ostra, agresywna jazda to niewątpliwie nie jest specjalność XTribute’a. Owszem, zmniejszając nieco tempo możesz cieszyć się atakowaniem kolejnych zakrętów z charakterystyczną dla jego rzędowego twina gwałtownością.
Wystarczy jednak, że położysz palec na klamce hamulca, aby widelec głęboko zanurkował. Co więcej, podczas odkręcania w szczycie zakrętu zatęsknisz za stabilnością Husqvarny.

Żeby jednak wszystko było jasne: ta przyjazna maszyna cały czas pozwala nad sobą panować, nawet jeśli – mimo niezbyt głębokich złożeń – podnóżki zaczną piłować asfalt.

Niestety za przyjaźń z Yamahą XSR 700 XTribute trzeba słono zapłacić. Za testowany egzemplarz zostawisz w salonie 44 030 zł. Jego cenę podstawową (37 500 zł) podwyższyły powodujący nieco szorstkie reakcje na gaz kompletny układ wydechowy Akrapoviča (5860 zł) oraz tylna lampa Vintech za 690 zł.

To sporo kasy, zwłaszcza jeśli się wie, że dysponującą lepszymi zawieszeniami Yamahę MT-07 można mieć za 29 900 zł. Tyle tylko, że ona nie zapewni wyjątkowego wyglądu.

Ostrzejszy i bardziej bezkompromisowy Svartpilen jest niewiele droższy od Yamahy. Czarna strzała Husqvarny kosztuje 44 350 zł, co również jest tłustą sumką. No ale tak to już jest, że oryginalność i możliwość wybicia się z tłumu zawsze były w cenie.

Podsumowanie

Zarówno wygląd Svartpilena 701, jak i XSR-a 700 XTribute’a przyciąga spojrzenia. Oba bike’i chcą błyszczeć, nie osłabiając przy tym radości z jazdy. I w znacznej mierze im się to udaje. Niestety, niecałkowicie, bowiem nie są to nowe konstrukcje. Bazują na innych znanych modelach, z których przejęły nie tylko zalety, ale i wady.

 

husqvarna svartpilen 701, yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov

WYKRESY MOCY I MOMENTU OBROTOWEGO*

husqvarna svartpilen 701, yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov
Pod względem mocy obie maszyny idą na remis, przy czym Husqvarna wypuszcza swe konie z jednego cylindra. To stawia jej 79 KM w zupełnie innym świetle. Wykres mocy pokazuje, że „701” chce i umie kręcić. Pomiar na szóstym biegu był możliwy dopiero powyżej 3500 obr/min. Wcześniej było tylko telepanie.

Zupełnie inaczej zachowuje się Yamaha. Nieważne, 2500 czy 10 000 obr/min, dwucylindrowiec zawsze jest do dyspozycji. Dzięki przesunięciu czopów korbowodowych o 270° twin napędzający XSR-a 700 XTribute’a oddaje swoją moc w sposób dający ogromną radość.

 

husqvarna svartpilen 701, yamaha xtribute 700Fot. Rossen Gargolov

zobacz galerię

Zobacz również:
Oto motocykl elektryczny Energica Eva Ribelle – przykład tego, jak wyścigi przyczyniają się do rozwoju motocykli drogowych. Dzięki wydajniejszym akumulatorom stosowanym w serii wyścigowej Moto-E, drogowe wersje Energiki jeżdżą dłużej i szybciej.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA