REKLAMA

Yamahy MT-03 czyli "Young gun"

W czasach rosnącej popularności małych pojemności Yamaha MT-03 zdążyła już mocno okopać się i okrzepnąć na rynku. Nic dziwnego sprzęty od początku był dopracowany. Teraz przyszedł czas na pierwszy lifting. Co przyniósł?

Zaprezentowany w 2016 roku MT-03 nie jest pierwszym wcieleniem tego modelu. Pierwsza była wypuszczona w 2006 r. wersja zbudowana na bazie singla od XT 660. Motocykl nie sprzedawał się najlepiej, mimo to w ofercie utrzymywał się aż do 2014 r. Dzisiejszy model o tej nazwie, zbudowany wokół dwucylindrowego pieca o pojemności 320 cm3, radzi sobie świetnie, mimo to właśnie załapał się na pierwszy lifting. Ponieważ pierwsze wydanie było udane i kompletne, więc zmiany są kosmetyczne.

Najbardziej wpada w oko nowa lampa, z tym że opinie o niej są podzielone. Street­fighterowy styl (względnie à la trupia czaszka) spotyka się z tym większym entuzjazmem, im mniej lat ma pytany. O oświetlenie troszczy się ledowy reflektor. Nowy zbiornik paliwa zapewnia mniejsze rozchylenie kolan, a jego kształt wymusza nieco bardziej pochyloną pozycję niż dotychczas. Nowe zegary (LCD), które dostarczają podobnej ilości informacji (niestety, bez temperatury powietrza), zastąpiły tradycyjne – z klasycznym analogowym obrotomierzem.

Ważne zmiany dotknęły przedniego zawiasu – w miejsce tradycyjnego widelca teleskopowego z lagami o średnicy 37 mm trafił upside-down o takiej samej średnicy goleni. Zmieniły się też opony – wcześniej Micheliny Pilot Street, teraz Dunlopy GPR 300. Tylne zawieszenie oraz silnik są takie same.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Co nowego w Yamasze MT-03?

Podwozie
Widelec upside-down zamiast teleskopowego, opony Dunlop GPR 300 zamiast Michelin Pilot Street.

Wygląd
Zegary LCD, lampa/owiewka, zbiornik paliwa: nowy kształt i taka sama pojemność (14 l), oświetlenie LED, inny wlot powietrza, agresywny design.

Ergonomia
Kierownica wyżej o 39 mm i o 19 mm bliżej kierowcy, pozycja bardziej pochylona w kierunku przedniego koła.

 

Yamaha MT-03 Co zyskujesz kupując najnowszy model?

Jak te zmiany wpłynęły na jazdę? Pozycja w siodle (o wysokości 780 mm) wciąż nie jest ekstremalnie agresywna, tym bardziej że kierownica powędrowała nieco do góry i do tyłu. Niestety, ani klamka sprzęgła, ani hamulca dalej nie mają żadnej regulacji. Szkoda, zwłaszcza jeśli chodzi o hamulec, bo sprzęgło pracuje bardzo lekko.

Twin o przeciwbieżnych tłokach odpala spontanicznie i z werwą, po czym już od niskich obrotów żwawo zabiera się do roboty. Najciekawiej robi się w okolicach 7500 obr/min. Wtedy power jest najsoczystszy. Potem, wraz ze wzrostem obrotów, rośnie poziom wibracji. Lekko pracująca 6-biegowa skrzynia pozwala dość dynamicznie mieszać biegami, by utrzymać silnik w wyższych rejestrach obrotów i wyciskać maksimum z 42-konnego twina. To w połączeniu ze zwinnym i poręcznym, choć momentami nieco nerwowym i sztywnym zestrojeniem zawieszeń pozwala całkiem przyjemnie pomykać. Drogi w okolicy Malagi zdawały się to potwierdzać – zupełnie nie przeszkadzało, że pod tyłkiem miałem tylko nieco ponad 40 koników.

Ważny szczegół: początkowo hamulce wydawały mi się odrobinę tępawe i cierpiące na brak skuteczności, ale wynikało to najpewniej z tego, że maszynki były całkiem nowe. Po kilkudziesięciu kilometrach feeling wyraźnie się poprawił, tak że skuteczność była na odpowiednim poziomie.
Aby stać się posiadaczem nowego wcielenia MT-03, musisz wyłożyć blisko 24 000 złotych. Dużo? Mało?

 

Yamaha MT-03, Yamaha MT 125Fot. Yamaha, Arturo Rivas

Zupełnie nowy kokpit LCD zastąpił poprzednią wersję zespoloną z analogowym obrotomierzem. Nowy jest czytelny i zawiera sporo informacji.

Yamaha MT-03 kierunkowskazFot. Yamaha, Arturo Rivas

Świeci, nie świeci, świeci... W nowej maszynie także kierunkowskazy zostały zLEDowane.

Yamaha MT-03, Yamaha MT 125Fot. Yamaha, Arturo Rivas

O przypominającym trupią czaszkę designie maski reflektora można dyskutować bez końca.

Yamaha MT-03 profilFot. Yamaha, Arturo Rivas

MT-03 został ulepszony głównie wizualnie. Pod względem technicznym wiele zostało po staremu.

 

REKLAMA

 

Dane techniczne Yamaha MT-03

Silnik: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchami, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, śr. gardzieli 2 x 32 mm.
Elektryka: alternator 298 W, akumulator 7 Ah.
Przeniesienie napędu:  wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, łańcuch, przełożenie wtórne 14:43.
Śr. cylindra x skok tłoka 68 x 44,1 mm
Pojemność skokowa 320 cm3
Stopień sprężania 11,2:1
Moc maks. 42 KM (30,9 kW) przy 10 750 obr/min
Maks. moment obrotowy 30 Nm przy 9000 obr/min
Rama: grzbietowa ze stali.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, średnica goleni 37 mm, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, bezpośrednio mocowany centralny amortyzator, regulowane napięcie wstępne sprężyny.
Hamulce: przód – jedna tarcza, średnica 298 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, tył – jedna tarcza, średnica 220 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, ABS
Rozmiary felg 2,75 x 17 / 4,00 x 17
Rozmiary opon 110/70 17 / 140/70 17
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1380 mm
Kąt główki ramy 65°
Wyprzedzenie 95 mm
Skoki zawieszeń p/t 130/125 mm
Wysokość kanapy 780 mm
Masa z paliwem 168 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 14/2,4 l
Cena 23 990 zł

 

Zobacz również: może i "300" nie porażają mocą ale dają mnóstwo frajdy z jazdy. Zresztą sam zobacz. Oto nasz test maszyn sportowych o podobnej pojemności: KTM RC 390, Kawasaki Ninja 300, Honda CBR 300 R, Yamaha YZF-R3.

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Po okolicy niesie się głośny huk V-twina. Szybko Puszczam sprzęgło, przednie koło staje się zadziwiająco lekkie, a tył motocykla podskakuje na nierównościach. po kilku sekundach staję na szczycie wzgórza.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA