Z Yamahą Tracer 7 GT na tropie weekendu

Z Yamahą Tracer 7 GT nigdy nie będziesz miał dylematu „co by tu robić w weekend?”. pakujesz fabryczne kufry, zabierasz swoją lepszą połówkę i ruszasz w drogę. Yamaha twierdzi, że ten motocykl jest mistrzem uniwersalności. nie byłbym sobą, gdybym tego nie sprawdził.

Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz

Mały Tracer w sezon 2020 wszedł po poważniejszym liftingu. W roku 2021, wzorem Tracera 9, do oferty trafiła wersja GT. Wyróżnia się ona dwoma bocznymi kuframi o regularnym kształcie i pojemności 20 litrów każdy, wyższą o niemal 10 i szerszą o 7 cm szybą oraz bardziej komfortową kanapą i osłonami dłoni. Małe kroki, wielkie rezultaty. Czy to się sprawdziło w Tracerze 7?

W stalowej ramie grzbietowej osadzono wielokrotnie sprawdzony silnik z MT-07. Rzędowy twin dysponuje mocą 74 KM oraz imponującym przebiegiem momentu obrotowego, który w szczycie osiąga 67 Nm przy 6500 obr/min. Nie wymaga wysokich obrotów, niemniej nie ma nic przeciwko agresywniejszemu odkręcaniu gazu. Możesz wbić szóstkę i ciesząc się widokami jeździć tak przez pół dnia, a jeśli nagle zaczniesz się spieszyć, to redukujesz o dwa biegi i krajobrazy przesuwają się szybciej.

Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz
Prosto i funkcjonalnie. Wyświetlacz w kokpicie jest praktyczny i dobrze widoczny. Ale czy ładny? To temat na osobną dyskusję.
Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz
Regulacja wysokości szyby jest łatwa w obsłudze i debiloodporna. Spokojnie to ogarniesz jedną ręką w czasie jazdy.

 

Silnik Yamahy Tracer 7 GT

Dlatego nawet przy żwawym tempie spalanie zamyka się w 5,2 l/100 km. A jeśli zwolnisz, to jeszcze trochę zaoszczędzisz. Generalnie pozycja za sterami oraz charakter silnika mocno przypominają Suzuki V-Stroma 650. Silnik CP2 ma wykorbienia przesunięte o 270O, przez co jego praca przypomina widlaka. Oba motocykle różnią się przede wszystkim zawieszeniami – o ile Suzuki postawiło na proste podzespoły, a jedyną regulacją jest wstępne napięcie sprężyny amortyzatora, o tyle w Yamasze zarówno widelec, jak i amortyzator mają regulację wstępnego napięcia sprężyn oraz tłumienia odbicia.

Spodobało mi się, że nie musiałem ruszać fabrycznego set-upu, mimo iż ważę ponad 100 kg. Po prostu nie było takiej potrzeby – Tracer 7 GT prowadzi się łatwo i lekko, a dzięki oponom Michelin Pilot Road 4 zapewnia mnóstwo przyczepności. Niemniej ciasne zakręty wymagają użycia dużej siły do pogłębienia złożenia. Do pewnego momentu Tracer 7 składa się łatwo, ale jeśli jedziesz szybciej i chcesz go mocniej złożyć, musisz go docisnąć.

Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz
Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz
Boczne kufry są smukłe, więc nie poszerzają zbytnio motocykla, ale zapomnij, że zamkniesz kufer z kaskiem w środku – zabraknie kilku centymetrów.

 

Zobacz również: Dwa, trzy, a może cztery cylindry? BMW F 900 R, Ducati Monster 821 Stealth, Kawasaki Z 900, KTM 890 Duke R, Suzuki GSX-S 750, Triumph Street Triple RS, czy Yamaha MT-09 SP? Nie wiesz co wybrać? Kliknij w link i czytaj dalej.

 

 

GT znaczy Gran Turismo

Pod względem poręczności na krętych drogach V-Strom 650 błyszczy jaśniej. Zastanawiam się, czy w Tracerze 7 tej sprawy nie rozwiązałaby węższa tylna opona o szerokości 160 mm. Za to pod względem stabilności Tracer 7 zostawia w tyle V-Stroma. To kwestia przedniego koła o średnicy 17 cali, lepszych zawieszeń oraz lepszej aerodynamiki. Nawet przy nieprzepisowych prędkościach z zapiętymi kuframi i maksymalnie podniesioną szybą nie ma mowy o żadnej nerwowości czy wężykowaniu.

Turystów ucieszy duża i szeroka szyba oraz osłony dłoni. Nie narzekałem na brak ochrony mimo moich 190 cm wzrostu. Kolana są ugięte pod bardzo wygodnym kątem i w przeciwieństwie do MT-07 nie miałem wrażenia, że motocykl jest dla mnie za mały. Bardziej mi przeszkadzała średnio wygodna kanapa – po 200 km postój był wybawieniem. Dość pękaty zbiornik wymuszający duże rozchylenie kolan też można by poprawić. Brakuje fabrycznie montowanego gniazda zapalniczki, na domiar złego maskująca otwór guma w testowanej sztuce lubiła wypadać...

Wygląd motocykla jest kwestią gustu – znam takich, którzy zarzucają nowemu Tracerowi 7, że jego światła są za słabo widoczne dla kierowców samochodów. Być może, ale nie zdarzyło mi się, żeby ktoś wymusił na mnie pierwszeństwo na zasadzie „nie zauważyłem pana”, więc się nie czepiam.

YAMAHA TRACER 7 GT

Silnik: chłodzony cieczą, czterosuwowy, dwucylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, 4 zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, łańcuch O-ring.
Śr. cylindra x skok tłoka 80 x 68,6 mm
Pojemność skokowa 689 cm3
Stopień sprężania 11,5:1
Moc maks. 73 KM (54 kW) przy 8750 obr/min
Maks. moment obr. 67 Nm przy 6500 obr/min
Rama: grzbietowa ze stali.
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 41 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn oraz tłumienie odbicia, tył – dwuramienny wahacz ze stali, centralny amortyzator, regulowane napięcie wstępne sprężyny oraz tłumienie odbicia.
Hamulce: przód – 2 tarcze, śr. 282 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – 1 tarcza, śr. 245 mm, zacisk 1-tłoczkowy, ABS.
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1460 mm
Wysokość kanapy 835 mm
Skoki zawieszeń 130/142 mm
Masa z paliwem 196 kg
Poj. zbiornika paliwa 17 l
Cena 40 777 zł

 

Yamaha Tracer 7 GT to solidna sztuka

Uważam, że za niespełna 41 000 zł otrzymujesz solidnie wykonany motocykl, który całkiem wygodnie będzie cię woził do pracy, na weekendowe wycieczki, a nawet na dłuższe wakacje we dwoje. Dobra robota!

Yamaha Tracer 7 GT Fot. Jacek Hanusz
REKLAMA