Od redaktora:

Rozwiń

Czas na motocykl

Pogoda powinna powodować, że będę was zachęcać do pozostania w domu. Nie zrobię tego. Po pierwsze dlatego, że uważam, iż na jazdę motocyklem nie ma złej pogody, Są tylko źle ubrani motocykliści. Po drugie, lada moment do salonów wjedzie sporo nowych maszyn, do których trzeba się przymierzyć.

Pierwszą długo oczekiwaną nowością jest Suzuki GSX 1300 R Hayabusa. Motocykl, który zadebiutował w 1999 roku, rzucał na kolana wyglądem, ale przede wszystkim osiągami. Był to bowiem pierwszy seryjny bike, który złamał barierę 300 km/h. Hayabusa stała się przyczynkiem do ogólnoświatowej dyskusji dotyczącej bezpieczeństwa motocyklistów, która w efekcie doprowadziła do nieformalnej zgody producentów ograniczającej do 299 km/h prędkość maksymalną motocykli seryjnych. Jeśli masz Hayabusę z pierwszych lat produkcji, możesz być dumny, bo żadna kolejna edycja oficjalnie nie pokonała już tej granicy. Co zmieniło się w Hayabusie trzeciej generacji?

Mówiąc krótko, nie spodziewaj się rewolucji, i to zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i rozwiązania techniczne. Podczas gdy większość producentów stara się zwiększyć moc, nowa Hayabusa poszła inną drogą: ma nieco niższą moc maksymalną od poprzedniej wersji. Ale nie oznacza to wcale, że osiągi (przyspieszenie do setki i sprint na dystansie 200 m) uległy pogorszeniu. Styliści pozostali wierni charakterystycznemu wyglądowi, który został jednak solidnie odświeżony. Sporo zmian szykuje się za to w silniku i elektronice nim sterującej. Pod owiewki na dobre zawitało IMU sterujące pokaźnym pakietem systemów elektronicznych. Chcesz poznać więcej sekretów nowej Hayabusy? W takim razie zapraszam na stronę 6.
Kolejny motocykl godny uwagi to Triumph Trident 660. Jest to maszyna dla początkujących, a zarazem najtańszy motocykl w stajni angielskiej marki. Bardzo dobre prowadzenie, przyjemna charakterystyka silnika i porządna jakość wykonania to najważniejsze cechy nowej maszyny. Jeśli szukasz uniwersalnego nakeda, Triumph Trident 660 jeszcze bardziej utrudni ci wybór, bo nie sposób pominąć tego bardzo fajnego motocykla.
Ponadto proponuję zajrzeć do testu najpopularniejszych motocykli, czyli turystycznych enduro klasy średniej. Tak, wiem, każda marka ma zwolenników, którzy są jej wierni aż po grób. Czy najmłodszy w zestawieniu KTM 890 Adventure jest tak dobry, by pokonać BMW F 850 GS Adventure? A może całą stawkę zgarnie Triumph Tiger 900 Rally Pro? Zainteresowanych rozwiązaniem tej zagadki zapraszam na stronę 42.
Niestety skutki koronawirusa zataczają coraz szersze kręgi. Tuż przed zamknięciem tego numeru dotarła do nas informacja, że BMW nie zamierza już więcej brać udziału w imprezach targowych EICMA w Mediolanie i Intermot w Kolonii. Czy to posunięcie będzie początkiem końca targów motocyklowych? Niewątpliwie taki scenariusz jest możliwy. Wtedy pozostanie nam oglądanie nowych motocykli na ekranach komputerów albo u dealerów. Ja – mimo wszystko – wybieram to drugie.

Polecamy:

Powrót legendy 

Suzuki Hayabusa, która zadebiutowała w 1999 roku, błyskawicznie stała się legendą. Była tak ponadczasowa, że zaaplikowano jej tylko jeden poważny lifting. W tym roku na drogi Hayabusa powraca w całkiem nowej odsłonie.

Arcydzieło na kołach

Limitowany model MV Agusta Rush 1000 jest już wyprzedany... Pocieszenie dla zawiedzionych: Firma zapowiada, że jeszcze w tym roku ruszy z produkcją kolejnej wersji specjalnej. Tymczasem sprawdzamy, jak jeździ to dzieło sztuki.

Newsy

6 Powrót legendy

Najnowsza wersja Suzuki GSX 1300 R Hayabusa już w kwietniu powinna pojawić się w polskich salonach.

14 Co nam grozi w 2021 roku

Sejm uchwalił ważną nowelizację prawa o ruchu drogowym. Nowe przepisy wchodzą w życie 1 czerwca, jest więc czas, żeby się do nich przygotować.

16 Granice możliwości

7646 km pokonane w 2 tygodnie, jazda w ekstremalnych warunkach – Dakar nie bez powodu jest uznawany za najtrudniejszy rajd świata.

Test+technika

24 Trójząb znów w grze

Triumph Trident 660 – ten naked dzięki ciekawemu wyglądowi i niezłemu wyposażeniu ma spore szanse namieszać w klasie średniej.

30 Rozpalić ogień

Początkowe modele Hondy FireBlade były rewolucyjne, później tempo nieco zwolniło. Aż w 2020 r. pojawił się typ SC82 i na nowo rozpalił żar. Jak wypadł na tle poprzednika – SC77?

38 Arcydzieło na kołach

Limitowany model MV Agusta Rush 1000 jest już wyprzedany, ale zawsze warto sprawdzić, jak jeździ dzieło sztuki na dwóch kołach. Na szczęście firma zapowiada, że jeszcze w tym roku pokaże kolejną wersję specjalną.

44 Swoimi drogami

Wyższa moc i większa pojemność silnika mają z KTM-a 890 Adventure uczynić sprzęt dla podróżników. Jak austriacka pomarańcza prezentuje się na tle beemki F 850 GS Adventure i Triumpha Tigera 900 Rally Pro?

54 Just Duke it

W 2005 roku prawie 1000 cm3 pojemności, 120 dzikich kucy i masa 200 kg – tyle wystarczyło, by 990 Super Duke’a nazywać power nakedem. Dziś najnowszy 890 Duke R, motocykl klasy średniej, tylko się uśmiecha lekko znudzony. Czas na spotkanie dwóch generacji.

Serwis

60 Obalić mit

Trwałość motocykli Aprilii jest w Polsce oceniana niezbyt wysoko. W ramach walki z mitami prześwietlamy Shivera 900 z przebiegiem 50 000 km. Kupować, czy unikać?

76 Postaw na czarne

Dobra opona to największy przyjaciel motocyklisty. Sprawdzamy, jakie nowe modele pojawią się nadchodzącym sezonie.

Magazyn

80 Brak snu zabija

Wyjazd w trasę po nieprzespanej nocy powinien być traktowany tak samo, jak jazda po wypiciu alkoholu. Problem w tym, że o ile wypicie piwa (lub piw) jest kwestią naszej decyzji, o tyle dobry sen bardzo często już nie.

82 Stulecie orła

Moto Guzzi obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia. Oto, jak potoczyła się historia tego najstarszego włoskiego producenta motocykli.

88 Na przełaj przez Sudety

Kotlinę Kłodzką i Karkonosze łączy jedna z najpiękniejszych dróg motocyklowych w Polsce. Mimo to jest ona znacznie mniej popularna niż np. bieszczadzkie pętle czy Droga Stu Zakrętów. A szkoda...

90 Van life i high life z Vespą

Vespie PX, która dawno temu przyjechała do Polski z Genui, nasz czytelnik obiecał, że jeszcze zobaczy Rzym. No tak, ale jak taki malec ma spod Częstochowy dojechać aż tam? Nie da się?! Jasne, że to możliwe!